Tym razem fala nie poniosła

30
19.08.2026
Tym razem fala nie poniosła
Fot. Anna Dembińska
Po trzech zwycięstwach z rzędu, licząc również Wojewódzki Puchar Polski, seria Olimpii dobiegła końca. Przy Skrzydlatej długo oglądaliśmy mecz na styku, bez wyraźnej przewagi którejkolwiek ze stron. Po przerwie więcej konkretów pokazali jednak goście, a elblążanom tym razem zabrakło odpowiedzi. Zobacz zdjęcia.

Początek spotkania nie przyniósł wielu konkretów, za to już w 15. minucie Olimpia została zmuszona do pierwszej zmiany. Maciej Kołoczek ucierpiał wcześniej po zderzeniu głowami z zawodnikiem Widzewa II. Dyskomfort okazał się na tyle duży, że nie był w stanie kontynuować gry. Jego miejsce zajął Łukasz Sarnowski.

Na pierwsze poważniejsze uderzenie gospodarzy trzeba było poczekać do 27. minuty. Tomasz Kaczmarek spróbował mocno zza pola karnego, jednak bramkarz Widzewa poradził sobie bez większych problemów. Chwilę później dwukrotnie odpowiedzieli łodzianie. Najpierw Ratajczyk trafił w boczną siatkę, później posłał piłkę nad poprzeczką. Najbliżej gola przed przerwą Olimpia znalazła się w 39. minucie. Łukasz Święty dostał dobrą piłkę i przez moment rzeczywiście pachniało prowadzeniem gospodarzy, jednak bramkarz Widzewa zdążył z interwencją i wybił piłkę na rzut rożny. Do szatni obie drużyny schodziły więc przy bezbramkowym remisie.

Po zmianie stron szybko przypomniał o sobie Joao Augusto. W 48. minucie uderzył lewą nogą zza pola karnego, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Sytuacja się pojawiają, ale wciąż Brazylijczyk czeka na premierowe trafienie w barwach Olimpii. W 60. minucie gospodarze ponownie zakręcili się pod bramką Widzewa. Jakub Branecki przejął piłkę i uderzył z okolic szesnastego metra, bramkarz odbił ją przed siebie, do futbolówki ruszył Augusto, jednak ostatecznie Olimpia wycisnęła z całej sytuacji jedynie rzut rożny.

Minutę później Widzew pokazał próbkę bardzo przyjemnej dla oka gry. Szybka wymiana podań na jeden kontakt, zagranie Ratajczyka do partnera niczym na „ścianę” znaną z futsalu, błyskawiczne odegranie i strzał. Zabrakło tylko celności, piłka przeleciała nad poprzeczką. Ratajczyk coraz wyraźniej zaznaczał jednak swoją obecność i chwilę później już się nie pomylił. Igor Busz dograł ze skrzydła, a Ratajczyk znalazł sposób na defensywę Olimpii i otworzył wynik spotkania. Asystent przy pierwszej bramce chwilę później sam mógł wpisać się na listę strzelców, ale uderzył niecelnie.

Olimpia próbowała odpowiedzieć, jednak coraz trudniej było znaleźć przestrzeń pod bramką gości. Widzew nie zamierzał natomiast ograniczać się wyłącznie do pilnowania przewagi. W 84. minucie Ratajczyk postawił kropkę nad „i”, a przy okazji zrobił to w efektownym stylu. Zachował zimną głowę w tłoku, zatańczył z piłką pomiędzy kilkoma defensorami Olimpii, położył ich zwodami na murawie i pewnym strzałem podwyższył na 2:0. Dużo było w tej akcji techniki, ale jeszcze więcej spokoju. Olimpia do końca próbowała jeszcze coś z tego meczu wycisnąć, jednak tym razem bramki już nie przyszły. Po trzech kolejnych zwycięstwach seria została więc zatrzymana, a komplet punktów pojechał do Łodzi.

Na rozpamiętywanie porażki czasu będzie niewiele. Już w sobotę, 22 sierpnia, Olimpię czeka wyjazd do Mińska Mazowieckiego i ligowe spotkanie z Mazovią.

Olimpia Elbląg - Widzew II Łódź 0:2 (0:0)

0:1 - Ratajczyk (62. min.), 0:2 - Ratajczyk (84. min.)

 

Olimpia: Witan - Kołoczek (15’ Sarnowski), Szczudliński, Wierzba, Mruk (78’ Kiełtyka), Sznajder, Święty, Czapliński (65’ Laszczyk), Augusto (65’ Grączewski), Kaczmarek (78’ Pek), Branecki

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg.

qba

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
PPV wyprzedane? Nie sądzę.
(2026.08.19)

info

6  
  4
Witan i Augusto nie pomogli i tyle z tych prezentacji i pochwał na portEl. Dalej pod górkę....
(2026.08.19)

info

11  
  6
Kłaniam się Drodzy Czytelnicy! Zgłaszam awarię na głównej hali! Przez pierwsze sześćdziesiąt minut nasza elbląska walcownia szła na przyzwoitych obrotach. Maszyny miarowo huczały, ciśnienie na zegarach wyglądało jako tako, a my czekaliśmy tylko na ostateczne wytłoczenie gola. Niestety, w okolicach 60.minuty strzeliła nam główna uszczelka. Z zamechowskich rur z sykiem zeszło powietrze, a taśmociąg po prostu stanął. Zamiast zmielić rywala, pozwoliliśmy łódzkim włókniarzom wcisnąć nam dwie sztuki. Reaktor zgasł, produkcja wstrzymana. Kończymy zmianę z pustym magazynem i bolesnym wynikiem 0:2. Inżynierowie muszą pilnie zdiagnozować ten spadek mocy! Ufajmy procesowi!
Acme Crew (2026.08.19)
Tragedii ciąg dalszy emocje opadły po dwóch wygranych z beniaminkami, lipa trzeba będzie się bronić przed spadkiem
(2026.08.19)

info

14  
  5
Czy na trybunach byli prezydenci i inni wojewodowie tak jak na meczu z Legią? Czy to za mały przeciwnik aby się polansować na trybunach? A jak tam pachołki Legii, były oprawy, racowiska czy zabrakło chęci i mobilizacji na mecz z rezerwami Widzewa?
Elf (2026.08.19)
Balon pękł z hukiem :D
(2026.08.19)
3b wygrała z 8c, pachnie powtarzaniem klasy
(2026.08.19)
Mało wiesz
(2026.08.19)
Spokojnie. Sezon, dwa i będziemy grali o awans do 2 ligi
(2026.08.19)
Proszę o odpowiedź czy Olimpia zatrudni trenera? Jeśli tak, to kiedy, z czego wynika zwłoka? Jeśli nie, to dlaczego? Proszę o podanie powodu.
Mieczysław Skoczylas (2026.08.19)



Reklama X