UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

A o jerzykach też będzie? Bo dziś cały dzień mi zdominował taki jeden, który rano przez uchylone okno wleciał do mego pokoju i nie wykazywał chęci odlecieć. Być może przestraszony porannym krzykiem mew? Na szczęście stres mu już przeszedł i szczęśliwie odleciał, a ja pół dnia ścigałam telefon zostawiony w sklepie zoologicznym, ale jak się okazuje znalazcy próbowali do mnie dotrzeć i się mijaliśmy :D

Medium