A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
nieważne meritum rozmowy, ważny mikrofon/ słaby wniosek z rozmowy
Cieszę się, że uczyłam się w TM-ie. Moim wychowawcą była Pan prof. Marian Serwin. Wymagający, sprawiedliwy. Z perspektywy czasu wiem, że był dla nas jak dobry ojciec. Język polski to Pani Prof. Szkolnicka. Jej lekcje tak fascynujące. Wpleciona była historia, dyskusje o współczesnych wydarzeniach, a był to początek lat 80-tych. Na matematyce u Pana Prof. Marynowskiego ciekawy sposób prowadzenia lekcji przeplatany humorem. Jeszcze długo po ukończeniu szkoły właśnie matematyka mi się śniła. Serdecznie pozdrawiam Nauczycieli, koleżanki i kolegów.
A może on go cukierkiem częstuje z ręki albo co.....
a ja pamiętam jak mu odwaliło w lotosie i kazał się wozić śmigłowcem na lotnisko z biurowca bo mu czasu było szkoda... tak chłopcu zza wisły odwaliło w pewnym momencie...
@Absolwentka 1982 r. A - w szkole byli naprawdę dobrzy nauczyciele, ale zdarzały się także wyjątki.....
A ja pamiętam pana Olechnowicza wtedy Dyrektora ABB a za chwile Prezesa Lotosu na swojej studniówce Zamechu gdyż jego żona Krystyna uczyła nas matematyki.