A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Marcinek z Zatorza ?
za jazdę po pijanemu kara minimum 100 tysięcy złotych powinna być + konfiskata, czyli zniszczenie - zezłomowanie pojazdu bez względu czyj to pojazd. Niech pijak się martwi i ten który mu pozwolił jechać (no chyba że zabrał pojazd bez zgody)
Bonnie i Clyde wersja Adamowo. Jakie bingo trafili policjanci.
Jaka walka z pijanymi? Łapią losowo tych co od krawężnika do krawężnika jadą albo spowodują wypadek i śpią po rowach. Tysiące aut codziennie wyjeżdżają na ulice bez OC, bez ważnych przeglądów technicznych, ludzie na bombie. Udajemy, że jako społeczeństwo idziemy do przodu cywilizacyjnie. A codzienność pokazuje, że imprezka, wypił wsiadł za kierownicę i nikt nie odnotował co z nim wódkę pił, że pojechał co.
I o to chodzi. Ludzie mają być otyli, chorzy, połamani i się leczyć, a nie zdychać. Wydawać mnóstwo kasy na żarcie, leki, kupować cały czas nowe auta, motory i hulajnogi też... elektryczne oczywiście.
Tom tom pewnie że tak. właśnie tom. Tylko czytanie artykułu ze zrozumieniem się kłania. Ona z nakazem aresztowania wydanym w Katowicach. Tylko tyle i aż tyle musiałeś zrozumieć.
Oni maka swoją prawdę.
Hulajnogi z 40km/godz. po chodniku to codzienność na ul. Ogólnej... i w okolicach szkoły nr.11
Aby pójść cywilizacyjnie do przodu należy wprowadzić takie prawa jak w krajach, gdzie człowiek jest szanowany i jego prywatność. Tam do kontroli drogowej można zatrzymać tylko tego, który łamie przepisy, a nie takiego, który jedzie zgodnie z prawem, żeby sobie sprawdzić dokumenty, w USA tak robić nie można i ludzie tam mają swoje prawa. Tak samo z odszkodowaniami za nieprawidłowości, powinni je wypłacać ci którzy dopuścili się nieprawidłowości np. niesłusznie wystawili mandat, zatrzymali bez powodu itp. No i od takich przypadków powinni być ubezpieczeni.
Może uda się zatrzymać też człowieka, który gna po płk. Dąbka, Piłsudskiego i Królewieckiej dwukołowym pojazdem elektrycznym ponad 70 km/h. Musi mieć na rano do pracy, bo się ciągle śpieszy.