UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Tak wiem jak trudno się pogodzić z..... powiem tylko tyle mój ojciec miał miażdżycę naczyń krwionośnych, postanowili amputować nogę a może dwie ? Nie zgodził się, poszedł do tzw. znachora" ten mu za małą zapłata prowadził akupunkturę, w domu stwierdził że w pionie pod łóżkiem gdzie spał są żyły wodne, mieszkał na 10 p. przepisywał dietę i zakazał automatycznie rzucić papierosy, po 40 latach nie łatwo to zrobić ale był stanowczy i wykonał polecenie na sto%. Efekt chodził na nogach do śmierci jeszcze 25 lat. Kiedy już miażdżycę trudno było w wieku 74 lat wyleczyć, to poszedł do lekarza bo już ledwo chodził po sto metrów a lekarz zgodnie z ze swoim doświadczeniem na Myliusa kazał sprawdzić jak sobie po chodzi po taśmie ruchomej, tak go rozruszał że po tygodniu w domu zmarł.