UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
zgadzam się z tym, że nie powinny instytucje mieszać się w prywanty handel. to ze coś nosi jakąs pieczątkę nie znaczy że zostało pozyskane w nielegalny sposób. Wiele takich książek widziałem z ta pieczątka i co? sprzedawca ma zwrócić? Jak napiszecie do niemieckiego sprzedawcy z Ebaya aby oddał bo to elblaskie? To wyśmieje dyrekcję biblioteki. przeciez stare książki ktoś mógł kupic od niemieckiej elbląskiej biblitoeki legalne a po wojnie nie ma na to dowodów i co teraz? ma oddac? trzeba najpierw udowonic że to zostało kupione w sposób zdaniem kogoś nieleglany. A to że to ktoś nazywa paserstwo to nic nie znaczy. Prawo nie jest od przestrzegania, prawo ustanawia jedna grupa dla własnych interesów. Nie obliguje ludzi światłych.