Kim Pan jest, Panie El?
- To miasto było niszczone, kilkakrotnie w swojej historii „przejechane”. Było wyjątkowe, bardzo bogate, piękne, nazywane „małym Gdańskiem”. Mówiło wieloma językami. Jest to miejsce, które charakteryzuje wielka różnorodność, miks wielu zapachów, smaków, myśli – mówił Paweł Kleszcz, dyrektor elbląskiego teatru na konferencji prasowej przed najnowszą premierą „Tożsamość Pana El”.
- Elbląg jest „jakiś”, jest wyrazisty, wyróżniający się od innych. Ma pazur, jest zadziorny, potrafi być zaczepny. Ale jest przyjazny, dobrze się tu żyje – dodał Dariusz Siastacz, w spektaklu grający m.in. tytułową rolę.
Pan El to oczywiście Elbląg, a tematem przedstawienia jest tożsamość naszego miasta. Na Małej Scenie pojawią się takie zarówno postaci historyczne jak Herkus Monte, jeden z przywódców plemion pruskich, franciszkanin Czesław Klimuszko, założyciel miasta Hermann Balk, tłumacz Henryk Nitschmann, jak i mityczne: Kumiela, Mia War, Babica, Zury Ma.
- Jeżeli chodzi o rzeki [postaci występujące w sztuce – przyp. SM] od samego początku miałem taki pomysł, aby nawiązać do tradycji wiedźm w dramatach Szekspira. Jeżeli chodzi o resztę postaci, chciałem przy pomocy gry słownej pokazać nasze miejsce w tym regionie. To, że tak naprawdę jesteśmy miastem pomiędzy – wyjaśniał Dominik Bloch, spiritus movens całej sztuki i elblążanin od urodzenia. - W przypadku postaci historycznych chciałem się skupić na początkach miasta: pojawi się Hermann Balk, Herkus Monte. Do końca nie potrafię odpowiedzieć; tak mi się złożyło dramaturgicznie.
Podczas konferencji autor zdradził, że na bardzo wczesnym etapie prac myślał o sztuce o matce, która kiedyś trzymała zamordowane dziecko w lodówce [taka historia podobno miała miejsce na Zawadzie) lub o losach Józefa Karpińskiego, założyciela elbląskiej Szkoły Muzycznej, który do Elbląga przyjechał z Krakowa. Ostatecznie zdecydował się napisać „Tożsamość pana El”. Sztuka wpisuje się w obchody 780-lecia nadania Elblągowi praw miejskich. W przyszłym roku nasze miasto będzie obchodzić 790. rocznicę założenia. Jaka jest więc tożsamość jubilata?
- Gdybyśmy teraz odpowiedzieli na to pytanie, to sugerowalibyśmy cel i sens tego przedstawienia. Ono jest po to, aby każdy z nas odpowiedział sobie jaka jest tożsamość tego miasta. Myślę, ze nie tylko pod wpływem tego przedstawienia jesteśmy w stanie sformułować taką odpowiedź, tylko na podstawie własnych doświadczeń – mówił Paweł Kleszcz. - Mogę powiedzieć, że jest to miasto ludzi roztańczonych, miasto, które tętni tańcem. Gdzie słychać jazzowe dźwięki. Mamy niezwykłą na skalę światową Galerię EL, piękne formy przestrzenne. To dzięki nim można się zauroczyć miastem. Jednocześnie jest często mijane Siódemką przez Polskę jadącą na wakacje na plaży. Naszą misją jest mówienie o tym mieście, które jest fajne.
Fot. Anna Dembińska
- Nie czuję się w prawie, żeby narzucać ludziom odpowiedź, bo sam tej tożsamości poszukuję. Uważam, że bardzo dużym krokiem jest postawienie takiego pytania. Na próbach wielokrotnie padało stwierdzenie: „Różnorodność w jedności”. - dodał Dominik Bloch. - To miasto po wojnie utworzyła ludność napływowa. Każdy przywiózł różne tradycje, różną kulturę, różną wiarę. W tym tyglu odnalezienie jednolitej odpowiedzi nie jest łatwe. Jeżeli udałoby się nam osiągnąć taki stan w naszym mieście, kiedy potrafimy zauważyć, że jesteśmy różnorodni i mimo tego potrafimy tworzyć wspólnotę, to wtedy byłby największy sukces.
- Kiedy Dominik zaproponował mi rolę w spektaklu, od razu wiedziałem, że nie ma co szukać jednej płaszczyzny. Puściliśmy całkowicie wodze wyobraźni. Spektakl ma pokazywać nas z różnych stron – uzupełnił Dariusz Siastacz
- Po 1945 r. niemiecki korzeń został odrąbany i przyszli zupełnie nowi ludzie. Przychodźcy budują tę tożsamość na nowo. Dziękuję Ci Dominiku, że w tym spektaklu poruszasz ten problem tożsamości, której my elblążanie nie jesteśmy do końca świadomi. Uważam, że powinniśmy jej cały czas poszukiwać – mówił Maciej Olewniczak, również elblążanin, autor muzyki.
Przedstawienie jest debiutem reżyserskim Dominika Blocha, na co dzień aktora elbląskiego teatru i elblążanina z urodzenia. Jest to przedstawienie realizowane w ramach inicjatyw aktorskich. Dominik Bloch jest autorem tekstu, reżyserem, scenografem, kostiumografem, autorem projekcji multimedialnych i odpowiada za światło.
Premiera w piątek (24 kwietnia) o godz. 19 na Małej Scenie elbląskiego teatru. Więcej o spektaklu tutaj.