Przegrana Startu z Galiczanką

19
14.03.2026
Przegrana Startu z Galiczanką
źródło: Orlen Superliga Kobiet
Niezła pierwsza połowa meczu Startu z Galiczanką, dała nadzieję na trzy punkty dla elbląskiej ekipy. Niestety fatalny początek drugiej części meczu, spowodował, że Elblążanki musiały gonić wynik i ostatecznie przegrały z Ukrainkami 27:31.

Przed spotkaniem w dużo lepszej sytuacji była Galiczanka, która w zasadzie może być już pewna utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej. Start cały czas musi spoglądać na wyniki innych innych, szczególnie Sośnicy, która w poniedziałek ponownie może wskoczyć na bezpieczną ósmą lokatę. Drużyna Magdaleny Stanulewicz, chcąc uniknąć gry w barażach, bardzo potrzebuje punktów, niestety w starciu z Lwowiankami nie udało im się zdobyć nawet jednego.

Nasza drużyna nieźle rozpoczęła sobotnią rywalizację, sprawiała sporo problemów rywalkom w ich akcjach ofensywnych i w 6. minucie prowadziła 4:2. Przyjezdnym udało się doprowadzić do remisu, potem gra się wyrównała i mieliśmy remis po 6. Od 11. minuty Elblążanki trafiały raz za razem, zdobyły cztery gole z rzędu. Przyjezdne w końcu przerwały słabszy moment i zaczęły już regularnie trafiać między słupki. Podopieczne Magdaleny Stanulewicz nadal grały nieźle w defensywie, zmuszały rywalki do błędów, jednak miały problemy z celnością, gdy posyłały piłkę przez całe boisko do pustej bramki. Piłka podczas takich prób kilkukrotnie wylądowała obok słupków, a szkoda, bo przewaga miejscowych mogłaby być już bardzo pokaźna. Pierwsza połowa zakończyła się pieciobramkową przewagą, co dawało nadzieję, na pozytywne zakończenie meczu.

Niestety początek drugiej części meczu gospodynie rozegrały fatalnie, a rywalki zdobyły aż pięć bramek z rzędu, doprowadzając tym samym do wyrównania. W końcu, po przerwie zarządzonej na prośbę Magdaleny Stanulewicz, gola zdobyła Klaudia Grabińska. W kolejnych minutach trwała wyrównana walka i kilkukrotnie na tablicy wyników widniał wynik remisowy, po raz ostatni przy stanie po 20. Naruszenie pola, czy strata gospodyń, pozwoliły rywalkom zbudować niewielką przewagę. W 49. minucie Galiczanka wykorzystała rzut karny i było 21:24. Elblążanki w końcu trafiały do pustej bramki i udało im się zniwelować strat do jednego gola. Niestety nie wykorzystały kolejnego rzutu karnego, zanotowały straty, a Galiczanka kończyła akcje ofensywne i wygrała w Elblągu 31:27.

 

Energa Start Elbląg - Galiczanka Lwów 27:31 (16:11)

Start: Ciąćka, Suliga - Pahrabitskaya 8, Zych 7, Kuźmińska 3, Masalova 3, Grabińska 3, Wicik 1, Szczepanek 1, Szczepaniak 1, Terzic, Tarczyluk, Chwojnicka.

Galiczanka - Standyk, Poliak, Hrabchak - Tkach 7, Kozak 7, Havrysh 4, Kolodiuk 4, Diachenko 3, Prokopiak 3, Markevych 2, Sorokina 1, Malovana, Prokopets, Chapovska, Hedz, Bondar.

 

Kolejny mecz nasza drużyna zagra w Elblągu 21 marca z Sośnicą Gliwice.

AD

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Dzisiaj był wiatr... a wiatr jest najgorszy.
Upsss (2026.03.14)

info

5  
  0
A gdzie fotka fotka jak zawsze w bramce cała drużyna? No gdzie ta fotka nie zrobiły???🤭
Pawlo12& (2026.03.14)
Więcej setek tysiecy z miejskiej kasy hahahahah
(2026.03.14)

info

9  
  2
Ewidentnie małżeństwo powinno to przejąć !
(2026.03.14)
Promocja miasta Elblong
(2026.03.14)

info

3  
  2
Start w drugiej połowie grał słabo. Dlaczego? Mecz był do wygrania, przestrzelone „setki” oraz rzuty karne. Kolejny raz w Elblągu bardzo słabo zaprezentowały się te sędziny. One po prostu nie czują piłki ręcznej. Mam nadzieję, że delegat odpowiednio je ocenił. Psują mecz za każdym razem swoimi złymi decyzjami. Wielokrotnie nie wiedzą co zagwizdać!
(2026.03.15)
Panie kpiniary
Hubbabubba (2026.03.15)

info

4  
  1
Wstyd!
(2026.03.15)

info

4  
  1
Jaka liga takie gwizdanie. To jest wszystko superliga.
(2026.03.15)
Tragedia 🎭
(2026.03.15)

info

5  
  1



Reklama X