A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
@Natalla - @natalla chyba mylisz dwie kwestie.
Co innego zmiana w KRS już istniejącej fundacji, a co innego zarejestrowanie nowego podmiotu.
Jeśli fundacja czekala na zarejestrowanie, to krótko mówiąc nie miała osobowości prawnej, a więc nie istniała. Zaczyna istnieć z chwilą wpisu do Krajowego rejestru sądowego.
I tak najlepszy jest pan Missan od tysięcy śliwek robaczywek. Amen. Nigdy PiSu.
Afera tak potężna, że nikt jeszcze nie wie, gdzie jest umowa. Tajne przez nieistniejące.
Grupa wodna w Elblagu potrzebna ale na Boga nie w tym miejscu w ktorym obecnie. Cala ta zbieranina ktora przypomina zlomowiec wyglada bardzo nieladnie zwlaszcza teraz kiedy nabrzeze tak pieknieje
@aborygen_stont - Ja też dziękuję bo to sprawa dęta i rozdmuchana a i tak jest czysta ale za to pisiorki dostaną kość do ujadania i radości bo im gorzej tym lepiej. Każdy porządny i inteligentny Elblążanin i tak nigdy nie zagłosuje na Brauna czy Kaczyńskiego.
Patologia w tym państwie, to konieczność założenia fundacji, zeby robić biznes. A druga sprawa - chyba czas na zwolnienia...
@aborygen_stont - Przecież odrazu widać, że Pan Rafał to pisowska frakcja.
PROPONUJE SPRAWDZIĆ przetarg na instalacje fotowoltaiczna na Wojska Polskiego; -) mam na myśli uczelnie. ja ta sie nie znam, ale warto zerknac czy wszystko jest cacy !
@Slawcio - Jak się nie znasz to nie szczują bo kapusie to zło.
Urzędnicy winni kontrolowac dokumenty. W tym przypadku lepiej późno niz później. Zresztą za to im płacimy z naszych podatków; ))) Piszesz, że winny został wskazany, zanim popełniono czyn... Otóz nie byłoby czynu, gdyby dokumenty zostały odrzucone we wstepnej fazie a nie na samym końcu, gdy wyłoniono zwycięzcę. Fundacja nie istniała. Owszem, mozna z perspektywy urzednika uznac, że przez pomyłkę nie wpisano nr KRS. Wtedy wzywasz do uzupełnienia błedów formalnych. Tu nie wezwano. Tu wyłoniono zwycięzcę, który nie istniał. A wystarczyło sprawdzić na stronie KRS. Każdy ma do tego dostęp. Więc w urzedzie nikt "nie czyta" dokumentów jak piekniesz bronisz, tylko ewidentnie "je klepie" bezmyślnie, albo celowo. Who knows?; )))