A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
I co żyją po takim strasznym wypadku ze swojej winy? Bo jak ktoś im obetrze lusterko to zaraz na L4 miesięczne idą.
Winę ponosi pukający. Puknięty nie jest winien, bo zachowanie odległości należy do pukającego.
@Dede - Zawsze jak są mundurowi. Żeby było obiektywnie.
Ubezpieczenie nie pokrywa kosztów naprawy radiowozu, więc ubezpieczenie prywatne policjanta lub równowartość trzykrotnego wynagrodzenia to z 30.000zł.
Pani zahamowała na zmieniające się żółte, a Panowie z drogówki myśleli że przeleci przez skrzyżowanie a oni za nią pojadą a tu ZONK
@Dede - Tak, prokurator, bo przecież trzeba "ustalić" winnego a nie może nim być mundurowy. Zestresowanej Matce kit i winę wciśnie prokurator. Prosty przypadek i odpowiedzialność - policjant nie zachował bezpiecznej odległości i prędkości - ale prokurator ma odwrócić role swoim "majestatem". Policjant który czeka na prokuratora przy puknięciu powinien trafić do krawężnika a nie do roli którą mu powierzono. Zwyczajne zastraszanie kobiety. Komendant miejski lub nawet wojewódzki po takim dictum powinien przyłożyć policmajstrom z najgrubszej rury.
Wypadek o 8:30,mamy 10:30 i dalej cisza w mediach o badaniu trzeźwości.
Ale wstyd!!!
Tak przydałoby się to przypilnować po jakim czasie zostanie dokonane badanie krwi, ewidentne granie na zwłokę, dlaczego pan komendant nie bierze sprawy w swoje ręce i nie chce sprawdzić kto tak naprawdę dla niego pracuje!!!- etyka pracy kłania się panowie, ale do tego trzeba mieć prawdziwie jaja a nie zalęknione zbuki
@Real - Już myśleli, że norma wyrobienia mandatu wskoczy, za przejazd na żółtym - a tu klops Pani się zatrzymała, oni trochę za późno 🤣 Oby w cudowny sposób się nie okazało, że to jednak Pani wina, bo być może cofała na skrzyżowaniu i wjechała w radiowóz - nieznane są wyroki prokuratorskie...