A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Skoro mamy nadrozszy prad w całej UE, którego podatek od Co2 stanowi 80%, a ktory to prąd MegaWaty były potrzebne to jest tu akurat logika.
@Ferdek.Schichau - Prąd jest drogi więc niech likwiduje się GE w Elblągu a nie na gwałt 100 ludzi chcą zatrudnić... Jaka to logika? Niech się zlikwidują jak mają tak zarządzać jak zarządzają.
daję 1 zł + vat
@Złomek a1 - #Złomek - pojęcia nie masz o tym co piszesz... gdyby był klient na Odlewnię to GE by ją sprzedało... każdy wie, że lepiej sprzedać jak wpisać w straty i zlikwidować Barany
Czytam te wszystkie komentarze i ciężko uwierzyć co wypisujecie...
1.Ważność referendu - gdyby Pracownicy GE głosujący na NIE w referendum niw wzieli udziału to nie byłoby kworum, a co za tym idzie artykułu na PortEl
2.Referendum odbyło się kilkanaście dni temu i co... na co Związki czekają... nagabują Pracowników do strajku... wiem bo też do mnie przychodzili..
3.Pracownicy w GE zarabiają uczciwe pieniądze, wiadomo każdy chciałby zarabiać więcej. Każdy jest potrzebny... Pracownicy na A1,w biurach na A20,A24 i wszyscy Pracownicy Produkcji... szacun...
4.Fabryka jest w przeddzień zwiẹkszenia produkcji, inwestycje na poziomie 100 milonów, skupcie siẹ żeby to wykonać i być gotowym jak klienci po turbiny zapukają..
5.Nikt nikogo łańcuchem do biurka czy maszyny nie wiąże, każdy ma wybór i może szukać sobie innego "lepiej płatnego" zajẹcia
6.Ci co nie odróżniają biznesu wytwarzania odlewów z biznesem wytwarzania turbin parowych nigdy nie prowadzili własnego biznesu, wiẹc nigdy nie zrozumieją dlaczego GE zamknẹło Odlewnię.
7.Każdy jest kowalem swojego losu i sam podejmuje decyzje, nie potrzebuje Związków Zawodowych, doradców i całej chmary ludzi co walczy tylko o swoje interesy...
@Myślący - ty jestes ale myslacy inaczej, gdyby nie zwiazki to co roku nie dostalbys zlamanego grosza podwyzki, tylko tekst "ciezko jest cieszcie sie ze macie prace".
@KapitanSzyderca - Brawo za ten komentarz! Brak zrozumienia, że jesteśmy w tej firmie systemem naczyń powiązanych powoduje te animozje i podziały. Kuriozalne "nie pójdziemy umierać za A1" tak często powtarzane w szczególności przez towarzyszy związkowych, bez refleksji, że to to handlowcy z A1 walczą (dosłownie) o kontrakty. Wygrany kontrakt to praca dla nas wszystkich. Z nieba robota nie spada.