Piłkarze ręczni Silvanta Elbląg we wtorek (15 kwietnia) wygrali z SMS ZPRP Kwidzyn 30:25 i na dwie kolejki przed końcem sezonu zapewnili sobie awans do I ligi (trzeci poziom rozgrywkowy).
- Nie byłoby tego sukcesu, gdyby nie nasi zawodnicy. Podam przykład: mamy zawodników, którzy na co dzień mieszkają w Gdańsku. I „za czapkę śliwek” dwa razy w tygodniu przyjeżdżają do Elbląga na trening, który rozpoczyna się o 20.15. Po treningu,, o godzinie 23, wracają do Gdańska, żeby następnego dnia iść do pracy lub na uczelnię – mówił Mikołaj Kupiec, trener Silvanta. - To nie jest tylko zaangażowanie, to pasja.
- Kiedyś usłyszałem takie zdanie: >>Piłka ręczna w Elblągu jest niepotrzebna. Kibiców na meczach nawet superligowych garstka, degradacja do 1 ligi, ten sam scenariusz.<< Wtorkowy mecz pokazał, że jest inaczej. Hala wypełniona po brzegi, atmosfera niesamowita, poziom sportowy wysoki, wisienką na torcie było zwycięstwo i co za tym idzie awans – dodał Adam Załuski, kierownik drużyny. - Myślę, że ostatni mecz będzie przełomem i piłka ręczna na wysokim poziomie pozostanie w Elblągu.
Sezon w I lidze zapowiada się wymagająco. Związek Piłki Ręcznej w Polsce planuje reorganizację ligi: w miejsce czterech grup mają powstać dwie. A to oznacza konieczność zajęcia miejsca w pierwszej siódemce (w grupie gra 16 zespołów), aby utrzymać się w lidze. Silvant prawdopodobnie trafi do grupy A obejmującej drużyny z Polski północnej. Na oficjalne decyzje musimy jeszcze poczekać.
Jeden transfer jest już dopięty, trwają rozmowy z kolejnym zawodnikiem, który mógłby grać w elbląskiej drużynie w przyszłym sezonie. Mikołaj Kupiec zaznaczył, że ma być to bardziej uzupełnieniem składu. Trzon zespołu ma jednak pozostać. Warto zwrócić uwagę, że w kadrze Silvanta na 24 zawodników jest 20 wychowanków MKS Truso Elbląg. Zespół ma mieć też większą liczbę treningów.
- My trenujemy dwa razy w tygodniu po 1,5 godziny. Drużyny z Kwidzyna i Gdańska trenują siedem razy w tygodniu. To jest przepaść – zwrócił uwagę Mikołaj Kupiec. - Jeżeli w I lidze chcemy być w pierwszej siódemce, to potrzebujemy więcej godzin treningów.
To też finansowe wyzwanie. I liga to koszt około 350-400 tys. zł za sezon.
Silvant myśli też o utworzeniu w przyszłości Akademii Piłki Ręcznej w Szkole Podstawowej nr 9.
- Tak jak w SP nr 11 jest koszykówka, tak samo my chcielibyśmy wrócić do SP 9. To z tej szkoły wywodzi się piłka ręczna. Jest tam hala, wydaje mi się, że nadaje się do przeprowadzania treningów – wyjaśniał Wojciech Załuski, prezes Silvanta. - W Sportowej Szkole Podstawowej nr 3 jest nadmiar ludzi, jest bardzo wielu chętnych, żeby do niej dołączyć. Dlaczego tego nie podzielić? Jeżeli będzie zainteresowanie, to chcemy to zrobić w dziewiątce. Zdajemy sobie sprawę, że jest tam potrzeba przede wszystkim modernizacji budynku.