A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
to że nie pokazuje w mediach co i ile robi nie znaczy że nie robi nic co pan redaktor ma na załączonym obrazku, a jeszcze wyobraźmy sobie to połączyć z pracą w promocji
personalia, niecierpliwość, personalia. Jeżeli mamy nie mówić o Elblągu jako mieście seniorów to obecność osoby od współpracy z młodzieżą jest jak najbardziej sensowne. Bożyk się rozpędza, znam ją prywatnie i jest bystra. Wejdzie na obroty i wtedy się zobaczy.
A czy ktoś sprawdził czy pani ma wogole predyspozycje do pracy z dziećmi i młodzieżą. Czy zbyt szybko nie wyprowadza się z równowagi i nie irytuje? Czy nie jest wybuchowa itd. Czy nie krzyczy? Czy ktoś ją sprawdził pod tym kątem? Praca z dziećmi to wyjątkowy obszar i przy wyprze osoby powinni bywać udział specjaliści. ,
"Z uwagi na to, że łączę obowiązki na dwóch stanowiskach", myślę Panie Redaktorze, że to jest bardzo ciekawy wątek, chętnie poznamy szczegóły
Zastanawiający jest ewidentny strach przed wywiadem.
Co wszyscy nominaci to tak jakby "zderzaki - bufory" Pana Prezydenta. Na każde pytanie można wysłać pełnomocnika, mówiąc, że oto właśnie przewidzieliśmy taką funkcję która ma się tym zajmować, a więc nikt nie może nam zarzucić, że czegoś nie robimy w sprawie
Widać które komentarze pisze młodzieżówka PO. Takie pełne zachwytu i że wszystko ok.
Tak pełnomocnik miał być na 100 % a nie na część etatu.
Pamiętamy wszyscy to cyniczne i mroczne hasło
- piekło kobiet-.
Panie Tusk, pan ma czelność mówić o piekle kobiet, kiedy chciał pan zmusić ciężko pracujące kobiety, żeby pracowały do 67.roku życia, kiedy podnosił pan kobietom pracującym na roli o 12 lat wiek emerytalny?
Pan ma czelność, panie Tusk, mówić o piekle kobiet, kiedy to za pana rządów kobiety zostawiały swoje dzieci pod opieką dziadków i wyjeżdżały na zachód, ponieważ tu było tak duże bezrobocie, że nie były w stanie zapewnić godnego życia swoim dzieciom
- pytała lidera PO marszałek Witek.
Pan ma śmiałość mówić o piekle kobiet, kiedy matki czasami całymi dniami nie widziały swoich dzieci, bo brały dorywczą pracę za 5 zł za godzinę, żeby koniec z końcem związać?
Pan ośmiela się mówić o piekle kobiet, kiedy zmusił je pan, żeby schowały dumę i godność do kieszeni i szły do sklepu, i kupowały -na zeszyt-, bo nie miały na buty, książki, tornistry dla swoich dzieci
- wyliczała marszałek Sejmu.
A przemoc domowa?
Czy pan myślał o tych kobietach, które wspólnie z oprawcą mieszkały pod jednym dachem?
Panie Donaldzie Tusk, to wtedy było piekło kobiet.
Od kiedy to dziennikarz decyduje o której i kiedy ma ktokolwiek udzielać wywiadu? To raczej wspólne ustalenia powinny być i z ustaleniem tematyki rozmowy, a nie z zaskoczenia? No i oczywiście autoryzacja udzielanego wywiadu bez żadnego widzimisię dziennikarza.