UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

W tym przypadku empatia zbędna, wystarczy AC od tego jest. Zupełnie inną sprawą jest, że rowerzyści powinni mieć ubezpieczenie OC. Ale w tym konkretnym przypadku mieszanie tych wątków jest nie na miejscu. Gdy wpadnie na mój samochód rowerzysta są dwa wyjścia, dochodzenie odszkodowania na drodze cywilnej (w wielu przypadkach ciężkie do wyegzekwowania) lub usunięcie szkody z własnego AC, jak w przypadku zniszczonego czy spalonego auta. Jeśli twoim zdaniem ubezpieczyciel nie pokryje w tych przypadkach naprawy szkód z AC to znaczy, że niewiele wiesz o ubezpieczeniu AC. Nie moja wina, że nie ma w tobie ludzkich uczuć, myślę że po takim zdarzeniu mniej przejmowałbym się autem niż efektem zdarzenia. Podobnie koleś, który twierdzi, że tylko 25 aut ma ubezpieczenie AC. Nie wiem czy to dotyczy Polski, czy Elbląga ale to bzdura, moje samochody mają ubezpieczenie AC i wszystkich kolegów, to już więcej niż 25.Bez ubezpieczenia AC jeżdżą ludzie starymi gratami o niewielkiej wartości, a na drugiej szalce ludzkie życie. Lekko przychodzi ci oskarżanie i ocenianie ludzi, którzy popełnili błąd. Obyś i ty zapłacił za wszystkie swoje błędy. A do geniusza intelektu, nie chodziło o ubezpieczenie AC rowerzysty tylko kierowcy samochodu, ale ten zawodnik nic nie wie o ubezpieczeniach ogólnie.