UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Nie rozumiem tej logiki. Psiarze-egoiści jeszcze niedawno domagali się, żeby "nie stselać w Sylwestra bo ich burki się bojom" - Czyli mieli WOLĘ (nie obowiązek) przygarnąć kundla, a potem wymagają od innych, żeby zmienial itradycję i nie odpalali fajerwerków, co trwa raptem 20 minut, raz w roku. Nawet nie chcaiło im sie ułożyć psa czy kupic tabletek na uspookojenie. wolą, żeby to inni zrezygnowali z tradycji sylwestrowej. Wielak histeria i panika o peiski, a wlaściwie o lenistwo i jasniepaństwo wlaścicieli. Teraz, gdy jakieś tam dzikei psy od lat zagrażają ludziom, jest wieli płacz, gdy chce sie je odstrzelic czy wylapać. Nie rozumiem czemu w to sie miesza schronisko, jak to nie są psy do oddania komuś do "adopcji" (czy jak to sie tam teraz nazywa). Chcą profialktycznie zabraniać faejrwerków przez 20 minut w Syklwestra, ale jak to ludzie są zagrożeni to olewaja sprawę i lacz?Zaraz sie okaże, że dziki pies ma większe prawa niz mieszkancy :) Nawet niby ułozony Burek puszczony po chodniku w mieście może komuś zrobic krzywdę/szkodę, a co dopiero zdziczale psy. Najpierw jest pogadanka o bezpieczeństwie ludzi i pieszych, że to oni maja sie czuć bezpiecznie na chodniku, przejsciu dla pieszych itd. , a teraz problem, żeby odstrzelic psy, ktore... zagrażaja ludziom.

Dziki zwierz