A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Puknij się w ten swój zasrany łeb a jak ci przeszkadza to społecznie posprzątaj
Koty ptaki jeże też na smycz ty czubku
Ta Woźny to ogarnie XD Nic nie robią, powinien odejść.
Ludzie, psy na smyczy wąchają i nigdy nie wiadomo co wygrzebią. Mnie też wkurza, że patologia z okien resztki żarcia wywala i trawniki w obierkach, obiadach. Nie raz pies mi coś złapał, bo nie można było tego dojrzeć. Chodzi tylko na smyczy. Od razu widać kto się tu wypowiada. Koło mnie nie ma nawet 1 śmietnika na kupy. Niech miasto o to zadba to więcej ludzi będzie sprzątać.
Tępcie koty, a później płaczcie. Gdzie ludzie dokarmiają bezdomne koty tych problemów nie ma.
Nie, bo ptaki i jeże to dzikie zwierzęta i nikt nie jest ich właścicielem i nie jest za nie odpowiedzialny. Natomiast srające i ujadające kundle to odpowiedzialność właścicieli. A bezczelnością i k-restwem jest obwinianie innych i przerzucanie na innych swojej odpowiedzialności, bo się nie chciało założyć kundlowi smyczy albo odwracało głowę w drugą stronę, gdy ten srał. Kot też powinien być trzymany w domu, a nie na zewnątrz. Nie ma właściciela znaczy, że zwierze bezpańskie, więc oddajesz odpowiedzialność za niego w ręce innych - a jak ktoś podejdzie do tematu to już twoje ryzyko czubku.
Gratuluję sukcesów wychowawczych, tym których dzieci jedzą coś znalezionego na trawniku.
O ile wiem to Iga Sozoniuk jest policjantka w KMP Gdańsk. Drogi redaktorze.
mam psy, na smyczy i pilnuję, to pies, wystarczy chwila aby coś zjadł, to tak jak z dzieckiem zdarzają się wypadki a i tak pilnujesz, ludzie to brudasy to oni wyrzucają reszki jedzenia przez okno, pety, pudełka po papierosach, papiery, butelki,
nawet jak ktoś nie sprzątnie kupy to deszcz ją spłucze a puszka będzie leżeć latami,
Mieszkańcy na pewno znaja sprawcę, tylko nie złapali go za rekę.
@Samael - i co z tego, żę jest grządka, a czy to prywatny ogródek czy raczej teren miejski, wspólnoty lub spółdzielni i każdy pies ma tam prawo chodzić, a właściciel obowiązek sprzątnąć kupę i tyle, a tabliczki typu zakaz wyprowadzania psa można sobie wetknąć w du... to jest wspólna przestrzeń, proszę sobie rabatki robić we własnym ogródku lub na działce i tam żaden piesek nie ma prawa wejść; chodzę z psem do parku i jest pełno nasad, jakoś nic nie zniszczył tylko dlatego, że powochał