"Skazany na życie w ośrodku"

19
12.09.2023
Skazany na życie w ośrodku
Bocian trafił do Ośrodka Okresowej Rehabilitacji Zwierząt Jelonki, fot. arch. ośrodka
Do Ośrodka Okresowej Rehabilitacji Zwierząt Jelonki trafił bocian z Młynar. Jak możemy przeczytać na stronie ośrodka, został on wychowany przez człowieka, dodatkowo... oznakowany zieloną farbą. - Bocian wdrukował sobie człowieka jako przyjaciela, w ośrodku ucieka od innych bocianów. W pełni sprawny ptak skazany jest na życie w ośrodku - czytamy w informacji zamieszczonej przez ośrodek w mediach społecznościowych.

- Bocian z Młynar trafił do nas kilka dni temu. Ptak co jakiś czas pojawiał się na ryneczku, przechadzał się i czyścił pióra między straganami, jest pomalowany/oznakowany zieloną farbą na plecach i skrzydłach. Niestety, tak często kończy się wychowywanie ptaków na własna rękę, przecież skoro je i pije to w końcu sam poleci, bocian wdrukował sobie człowieka jako przyjaciela, w ośrodku ucieka od innych bocianów. I tak w pełni sprawny ptak skazany jest na życie w ośrodku - czytamy w informacji zamieszczonej przez ośrodek w mediach społecznościowych.

Jak możemy przeczytać na stronie na stronie Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, ptaki, które nie osiągnęły jeszcze pełnej samodzielności, ale nie przebywają już w gnieździe, są nazywane podlotami. Najczęściej posiadają one już wiele „dorosłych” piór – w przeciwieństwie do piskląt, pokrytych wyłącznie puchem. W miastach szczególnie często można się natknąć na podloty ptaków krukowatych (młode wrony, gawrony, sroki czy kawki) oraz drozdów (kosów, śpiewaków, kwiczołów). Młode ptaki swym nieporadnym wyglądem i zachowaniem w wielu osobach wzbudzają opiekuńcze instynkty, czego efektem jest zabieranie takich osobników do domu w celu udzielenia im pomocy.

 

Dobre chęci, niedobre skutki

- Choć w pełni zrozumiałe, jest to działanie niewłaściwe, a często wręcz szkodliwe. Podloty znajdują się pod stałą opieką rodziców, którzy je bronią i karmią. Można się o tym boleśnie przekonać przy spotkaniach z niektórymi wronami czy gawronami, którym zdarza się atakować ludzi, których uważają za zagrożenie dla swego potomstwa. Nie zawsze jednak rodziców widać – nie chcą swym widokiem zdradzać miejsca przebywania podlotów, co stanowi element naturalnej strategii antydrapieżniczej. Odebrany rodzicom ptak nie będzie miał szansy nabyć wielu umiejętności umożliwiających mu prawidłowe funkcjonowanie w przyrodzie. Szczególnie dramatycznie sytuacja wygląda u kawek – ptaki żyją w ściśle hierarchicznych społecznościach, gdzie każdy osobnik ma ustaloną pozycję. Osobnik wychowany przez ludzi może nie zostać przyjęty do grupy lub trafi na sam dół hierarchii, przez co nie będzie mógł np. założyć rodziny. Często takie ptaki kończą życie na wysypiskach śmieci - w jedynym miejscu, gdzie panuje łatwy dostęp do pokarmu - możemy przeczytać na stronie OTOP.

 

Jak postępować z rannymi lub zimującymi bocianami przeczytasz w tym linku

oprac. daw

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Dobre sobie...
Jacke (2023.09.12)

info

4  
  2
spoko chłopak z niego
siesta777 (2023.09.12)

info

7  
  2
Nie znacie historii tego bociana a może ktoś mu życie uratował od pisklaka.
(2023.09.12)

info

15  
  6
Bociany jak nie wykarmią potomstwa to najsłabszy leci z gniazda. Prawo natury.
(2023.09.12)
macie swoj pis
(2023.09.12)

info

6  
  21
Pewnej sierpniowej soboty zglosilam tej pani nielatajacego dzięcioła zielonego siedzacego a raczej skaczącego na chodniku. Totalnie olała sprawę, odeslala do SM a straz do niej( barejaby się uśmiał)myślę, że ktoś inny powinien zajmowac sie zwierzetami i ptakami i powinno powstac miejsce pomocy ale takie które faktycznie pomoże
J.B (2023.09.12)
Tak i takie bociany się właśnie zabiera specjalnie z gniazda aby nie zginęły
J.B (2023.09.12)
@J.B - koty i lisy się takimi ptakami zajmują i to dobrze. taka jest przyroda dziwaku
(2023.09.12)
Id iototy się nadajesz tylko do utylizacji
J.B (2023.09.12)
O losie zaraz uwierzę w litość do piskląt :⁠-⁠) tyle już artykułów było na temat nie dokarmiania zwierząt, ptaków a lud głupi tego akurat nie kupi i dokarmia tak ptactwo w rzece elbląg jak napotkane dziki, szczególnie na mierzeji wiślanej.... nie dociera że swą chwilową litością krzywdzą bo nigdy nie zrozumieją że odbierają im naturę, że takie ptaki, zwierzaki nie bedą samodzielne, Ty przy nich nie będziesz jutro, za miesiąc a one będą na ciebie czekać bo nauczono ich żebrania i same nie potrafią zdobywać pokarm.....
(2023.09.12)