A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Biedny jesteś mentalnie. To sorry gościu ale między wierszami wychodzi, że Ci podwyżka najniższej krajowej biznes rujnuje. Tak właśnie wynagradzasz swoich pracowników. Twoja maszynka do drukowania pieniędzy nazywa się klientami, zleceniami, produkcją i sprzedażą czymkolwiek się zajmujesz. Jak komuś się biznes się spina finansowo to go zamyka w porę, żeby lawina długów nie poszła. Można się do biznesu nie nadawać, nie umieć policzyć kosztów, nie znać wartości wykonanej pracy i wiecznie być na zero. Z pozycji mikro przedsiębiorcy mam gdzieś podwyżki najniższej krajowej bo pracownicy zarabiają godnie a jak ktoś mnie przelicytuje zawsze mogą odejść.
W urzędach zawsze jest uznaniowo - kto bardziej w d. wchodzi albo po jakiej linii zatrudniony. Ocena oceną (często też stronnicza bo przecież nie wszystkich się traktuje tak samo), a kto pamięta co w niej było? sporządzają je zwierzchnich (którzy często nie mają pojęcia o zarządzaniu zespołem), bo taki wymóg, chowa się do teczek i koniec tematu.
Jakkolwiek to argumentować podwyżki zawsze były, są i będą przyznawane uznaniowo.
Panie Redaktorze cenię Pana zdanie. Czy z pierwotnego brzmienia zapowiedzi o podwyżce 700 zł wynikało jednoznacznie, że każdy pracownik otrzyma 700 zł. Moim zdaniem tak, a Pana?
Czyli znów miało być tak super a wyjdzie jak zawsze. Nie dość, że niektórzy pracownicy są na minimalnej to jeszcze teraz podział na lepszych i gorszych. Szkoda, że inflacja jest jednakowa dla wszystkich. Niech te wybory będą jak najszybciej i usuną w końcu te towarzystwo wzajemnej adoracji z urzędu, z sekretarzem na czele.
W zeszłym roku dostałam podwyżki inflacyjnej 350 złotych brutto...
@Darecki42 rozumiem, że twojej branży kryzys nie dotyczy. Niech zgadnę, agencja bunga-bunga zarejestrowana w Czechach?
W sumie dobrze, ich praca nic nie wnosi.
Połowę lekko wysłać do pracy, gdzie tworzą PKB. Nauczyli się darmozjactwa
Dużo wniosłeś do dyskusji. Jaki kryzys chyba kryzys myślenia u Ciebie. Kiedyś nazywano ludzi od łopaty robolami, że niby trzeba się było uczyć. Teraz mgr na biurkiem 4tys miesięcznie a robol 5tys tygodniowo. To kogo stać na bunga bunga.
@Jestem ciekawy - Tak to zrozumiałem, kiedy prezydent ogłaszał to na konferencji. Mam zresztą nagranie.
Gdyby nie wzrost najniższej krajowej to nie dali by nic urzędnikom. I jeszcze bez wstydu najpierw twierdzą że to podwyżki inflacyjne a potem uznaniowe....
Żałosne.