A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
@TeofilSkorupa - No ja specjalnym matematykiem nie jestem ale liczyć potrafię. Czy uważa Pan, że 49% udziału w zyskach jest więcej niż 100%? A jak Pan myśli czy gdyby rząd przejął 51% udziałów to te zyski gdzie byłyby inwestowane, na terenach portu należących do miasta czy może gdzie by poszły? Tak się składa, że tereny gdzie jest terminal przeładunkowy i tereny na których może powstać nowy terminal ( jak będzie potrzebny oczywiście) to tereny miasta. To oczywiste, że miasto zachowując zarządzanie portem będzie te środki lokować w rozwój portu. ECH WY LUDZIE!!, zmanipulowani, małej wiary. Ja w zasadzie dziwię się Prezydentowi, że takich hejterów jeszcze nie podał do sądu.
Mieszkaniec i inni mieszkańcy nie powinni dociekać i pytać o sprawy na które obie strony rozstrzygniętego już sporu o port nie znają odpowiedzi a nawet nie chcą jej znać. Wystarczy uwierzyć w magię słowa Chcemy. Jak chcą to znaczy, że na wszystko będzie i się opłaci. I nie pytaj. PiS na czele z wodzem radnych walczących o port, w tej wojence na poziomie wskazującym na niezbyt wysokie IQ zachował się bezmyślnie. Po co ta paskudna złośliwa ulotka? Zaszkodziła tylko wizerunkowi PiS-u - w klimacie złośliwe gnojki. Po co ta kretyńska PiS-owa ankieta z jednym pytaniem? Co to dało? Klub 10012 jest RM? Błędem była rezygnacja z udziału w liczeniu głosów. PiS powinien na głowie stanąć i zachęcić swoich zwolenników i zwolenników referendum od Pana Stefana oraz wszystkich co Prezydenta nie lubią do udziału w ankiecie Miasta pomimo zastrzeżeń do pytań. Prowadzić akcję informacyjną i zachęcać. Zwolennicy PO to leniwe są i im się klikać czy iść do urny nie chce. PiS by wygrał w cuglach ze swoimi pracusiami i znudzonymi emerytami. Ale głupki są to i przegali. Tylko im skrzeczenie o ankiecie zostało. Po prostu leszcze. I oni chcą władzy? Wiceminister idol pisowy to zapadł się pod ziemię ze wstydu, że tak zniknął?
W Polsce obowiązuje stara zasada: ważne, by niezależnie od tego na kogo głosujemy - zawsze rządzili ci sami.
Podziały między ugrupowaniami to kwestia techniki politycznej, a nie różnic programowych. Specyfika ordynacji sprzyja tworzeniu dużych bloków wyborczych tylko w przypadku dużej przewagi jednej grupy nad pozostałymi, najlepiej przy dużym rozdrobnieniu głosów i w przypadku braku progu przez większą liczbę ugrupowań jest stworzenie kilku bloków, które odwołując się do wspólnych kwestii, ale różnie je artykułując mogłyby osobno zdobywać wyborców, a po wyborach stworzyć koalicję. Mit bezwarunkowej „premii d’Hondta” wynika ze skomplikowanej metody liczenia głosów, jak i panującym przesądem „lepi, co by się tak nie kłóciły, ino razem coś robiły!”. Więc korzysta się z d’Hondta. Pierwsza dostrzegła to liberalna opozycja. Wg badań najlepszy wynik to cała opozycja idąca oddzielnie. PiS widzi zagrożenia, robi więc ten sam manewr: zamiast jednej ZP - dwie listy. Jedna z twarzą Morawieckiego, zawierająca kompromisy w Brukseli, druga Ziobry kompromisy te krytykująca. Wybieramy partie niby opozycyjne które i tak, ,fundują, ,nam, za nasze, podobną kiełbasę wyborcza, której smak nijak sie ma do powyborczego dania głównego. Obojętnie która wygra to rządzą ci sami, według mechanizmu: opłaceni jedni i drudzy to i tak, ,nasi, ,wygrają. Może czas na inny wariant ? Może czas na idee P. Maciaka RDiP?
Wpisz w google: Wstydliwy rodowód popleczników platformy - list otwarty