Szymon Zachariasz: Nie ograniczałbym się tylko do Starego Miasta

65
11.12.2022
Szymon Zachariasz: Nie ograniczałbym się tylko do Starego Miasta
Szymon Zachariasz (fot. Mikołaj Sobczak)
- Ciekawą propozycją byłby Piekarczyk na moście kardynała Wyszyńskiego. Mógłby robić coś szalonego, np. skakać na bungee. W parku Kajki wyprowadzający psa. W parku Modrzewie... Możliwości jest dużo, można tak wymieniać w nieskończoność - mówi Szymon Zachariasz, jeden z pomysłodawców figurek Piekarczyków w Elblągu. Rozmawiamy m. in. o tym, gdzie jeszcze mogłyby stanąć figurki i... o formach przestrzennych.

- Wśród odsłoniętych niedawno figurek mini Piekarczyków, znalazły się też Pana pomysły. Które to są?

- Na miejski konkurs wysłałem siedem pomysłów, większość wraz z „wizualizacją“ - jakby mogły wyglądać. Ostatecznie na Starym Mieście znalazł się Piekarczyk w wędką na Moście Wysokim, Piekarczyk z kotwicą na Bulwarze Zygmunta Augusta oraz Piekarczyk z książką obok Biblioteki Elbląskiej. Na etapie głosowania przez mieszkańców były jeszcze: Piekarczyk - Kleryk i Piekarczyk z aparatem fotograficznym, ale z tego pomysłu to nawet ja nie byłem do końca zadowolony. Dwa pozostałe odeszły w mrok zapomnienia: chyba to był malarz i Piekarczyk z łopatą. Szczerze mówiąc już nie pamiętam. Narysowałem jeszcze kilka propozycji, których jednak z różnych względów nie zdecydowałem się upublicznić.

 

- Jak ten konkurs wyglądał oczami jego uczestnika?

- Konkurs nie był wg mnie dobrze przemyślany, regulamin był napisany lakonicznie, a sprawa z prawami autorskimi i przeniesieniem własności nie dość jasno wyjaśniona. Przez to nadal nie mamy tabliczek z autorami pomysłów oraz wyjaśnienia czy pomysłodawcy są autorami w świetle prawa. Urząd Miasta powinien wyjaśnić jak ta kwestia wygląda z prawnego punktu widzenia. Co zostało wykorzystane przez nich jako działanie konkursowe, a co zostało stworzone przez firmę odlewającą. Zabrakło mi tutaj poszanowania dla uczestników i artystów którzy poświęcili pracy więcej niż kilka akapitów.

 

- W przyszłym roku pojawią się kolejne Piekarczyki sfinansowane ze środków Budżetu Obywatelskiego. Pana zdaniem, jakie powinny się pojawić?

- Trudne pytanie... Nie ograniczałbym się tylko do Starego Miasta. Ciekawą propozycją byłby Piekarczyk na moście kardynała Wyszyńskiego. Mógłby robić coś szalonego, np. skakać na bungee. W parku Kajki wyprowadzający psa. W parku Modrzewie... Możliwości jest dużo, można tak wymieniać w nieskończoność. W przyszłym roku, jeżeli będzie ogłoszony konkurs, wezmę w nim udział, ale chyba nie włożę w to tyle zaangażowania, co w tym roku. Mam trochę poczucia niedosytu i niedocenienia pracy włożonej przez uczestników konkursu. I poczucie niesmaku z samej prezentacji Piekarczyka. Figurka została przykryta workiem na śmieci. Wstyd było stać tam obok. Zamiast dumy poczułem dyskomfort, i niechęć do każdego, kto zorganizował ten konkurs.

 

- Pojawiły się też głosy krytyczne w stosunku do tej inicjatywy. Jednym z zarzutów jest wtórność tego pomysłu. We Wrocławiu krasnali jest około 300, Malbork ma Marianki, Kraków smoki, kolejne miasta promują swoje.

- Żyjemy w XXI wieku, kiedy mamy dostęp do masy informacji. Trudno jest znaleźć coś, o czym inni ludzie nie powiedzą, że to już było, to już widzieli. Można powiedzieć, że w sztuce zostało już wszystko wymyślone, trudno jest znaleźć coś, czego jeszcze nie było. Można tylko, to co już było przedstawić w nowy sposób, w innej formie. Teraz sobie myślę, że chyba zawsze zazdrościłem Niemcom ich krasnali.

 

- I druga poważna wątpliwość, która się pojawiła w przestrzeni publicznej. Chodzi mi o formy przestrzenne. Figurki a’la Piekarczyk ma wiele miast w Polsce, formy przestrzenne mamy tylko my. Czy nie uważa Pan, że bardziej powinniśmy postawić na promocję tego, co mamy tylko my, a nie powielać pomysłów innych?

- Kiedy się urodziłem, rzeźby przestrzenne już były. I nigdy nie byłem w stanie ich zrozumieć. Sztuka abstrakcyjna do mnie nie przemawia i pewnie nie przemawia do większości elblążan. Mam wątpliwości, czy kiedykolwiek większość ludzi będzie do nich przekonana. Z abstrakcyjnej sztuki w Elblągu podoba mi się Pomnik Odrodzenia na placu Konstytucji, bo ma jakieś przesłanie. Form przestrzennych nie rozumiem. Moim zdaniem, sztuka powinna dążyć do doskonałości i jeśli abstrakcja ma zasłaniać brak umiejętności technicznych artysty, to dla mnie nie jest to sztuka.

 

- Dziękuję za rozmowę.

rozmawiał Sebastian Malicki

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Jedna figurka Piekarczyka powinna stanąć pod Borysem i walić sete
No czemu nie (2022.12.11)
Dość ciekawym pomysłem - tak mi się przynajmniej wydaje - byłoby powtórne zorganizowanie wydarzenia podobnego do Bennali. Tylko kto to zasponsoruje... ? Przecież miejska kasa pusta. Podobno.
JaBa (2022.12.11)

info

11  
  3
@No czemu nie - Ha ha ha. :D
(2022.12.11)
Jedno z niezapomnianych wizyt w Leeuwarden to poszukiwanie miniaturowych ludzików. Piekarczyki to bardzo trafiony pomysł.
Wiatrak (2022.12.11)

info

20  
  6
Chciałem gościa zjechać za te wtórne i PO elbląsku kameralne krasnale, a ten na końcu wyznaje, że "podoba mu się Pomnik Odrodzenia na placu Konstytucji, bo ma jakieś przesłanie" - no aż nie uchodzi dissować, zaprawdę; ] #PrawdaWasWyzwoli;
lubie.kefir (2022.12.11)
@lubie.kefir - Kefir w formie, masz ziomala Lewaka. Pojdzcie razem na piwo. Piekarczyk pod Borysem jestem na TAK!
(2022.12.11)
Może Piekarczyka z detonatorem
(2022.12.11)

info

4  
  1
"Z abstrakcyjnej sztuki w Elblągu podoba mi się Pomnik Odrodzenia na placu Konstytucji, bo ma jakieś przesłanie. " Sztuka abstrakcyjna nie musi nieść żadnego przesłania, to autoekspresja artysty; i czy ktoś ją zrozumie czy nie, to już problem odbiorcy.
(2022.12.11)

info

28  
  2
Wczoraj wieczorem spacerujac po Bulwarze tak sie pierdyknelam o tego Piekarczyka ze malo nie wpadlam do wody Moze by go podswietlic
obserwatorelblaga (2022.12.11)
"Piekarczyk w parku Kajki wyprowadzający psa".... Może bardziej jak sprząta po swoim psie.
(2022.12.11)