A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Nie macie większych zmartwień?
@chory kraj - Sowite pensje!!! Toś błysnął
Tytani pracy w trójkę pisali jedna interpelację. Mogli zapytać wcześniej o plan rewitalizacji to by się nie zmęczyli. Ale może chodzi o to, że wiedzieli, że bedzie mostek odbudowany a napisali mimo to i zaliczyli udany wniosek.
Zostałi w ten sposób inicjatorami odbudowy.
Albo kłamcy albo głupcy.. sami oceńcie
Radny emeryt niech się zajmie mostem na rzece Elbląg. Nie wszyscy panie radny się już nie muszą spieszyć tak jak pan. Trzeba budować most na rzece Elbląg a nie kapcie wybierać na święta.
Oszuści... radny kłamał w sądzie pod przysięgą.
Więc nie takie numery ma opracowane.
Dobrze, że się wzięto za temat odbudowy mostków w naszej pięknej Bażantarni. Wyszła właśnie wydana przez Uran ciekawa książka -album Bażantarnia elbląska na dawnej pocztówce.
Wy towarzysze z kwwww,PO,SLD od ponad 5 lat nie potraficie odbudowac malego drewnianego mostka w Bażantarni a chcecie sie brać za port? wam kury szczać prowadzić a nie do polityki. Odwołamy was a nastepnie wybierzemy nowych kompetentnych ludzi do zarzadzania miastem. Szkoda że inicjatywa referendum powstała tak poźno. Gdyby to było 3 lata temu to mielibysmy wieksze szanse na uratowanie miasta.
Ale się wykazali "zrywem" ci radni od KWWWW, tak "zaskoczyć" swojego mentora i to w czasie zbierania podpisów referendalnych? Najpierw radny "obniżka" Tomczyński błysnął, a teraz były/emerytowany/ wraz z dwójką nauczycieli, o co w tym wszystkim chodzi? Czyżby wykazywali w ten sposób swoją niezależność, czy raczej brak wiedzy w tych sprawach? Infantylne to raczej jest, nieprawdaż?
Niedawno rozmawiałem z osobą, która własnoręcznie brała udział w budowie Mostku Elewów w Bażantarni, tego już nieistniejącego. Człowiek ten opowiadał mi jak wybudowano ten pierwotny mostek tzw metodą gospodarczą, przy znikomych środkach pieniężnych. A teraz "miasto" postawi nowy mostek, który może postoi kilka lat i zacznie się rozpadać - a wyda na to "jedyne" kilkaset tysięcy złotych. Oczywiście "przetarg" wygra zaprzyjaźniona firma.
Niedawno rozmawiałem z osobą, która własnoręcznie brała udział w budowie Mostku Elewów w Bażantarni, tego już nieistniejącego. Człowiek ten opowiadał mi jak wybudowano ten pierwotny mostek tzw metodą gospodarczą, przy znikomych środkach pieniężnych. A teraz "miasto" postawi nowy mostek, który może postoi kilka lat i zacznie się rozpadać - a wyda na to "jedyne" kilkaset tysięcy złotych. Oczywiście "przetarg" wygra zaprzyjaźniona firma. Jeśli to nie jest zł0dziejstw0 to jak to nazwać?