Prezydent Wróblewski o referendum: Zarzuty są nieprawdziwe i zmanipulowane
Prezydent Elbląga podczas dzisiejszej konferencji prasowej zapowiedział, że wkrótce do zarzutów inicjatorów referendum odniesie się szczegółowo pisemnie, postanowił też jednak sprawę skomentować “na gorąco”.
- Zarzuty są nieprawdziwe i zmanipulowane – podkreślił. Powoływał się m. in. na raport o stanie miasta i związany z nim fakt, że pominięto kwestie takie, jak możliwość nieprzyznania prezydentowi wotum zaufania przez Radę Miejską po publikacji raportu. Wskazywał, że uzasadnienie dla przeprowadzenia referendum przesłane w poniedziałek mediom zawiera błędy.
- Rozpocząłem kadencję, jak dobrze państwo pamiętacie, 5 grudnia 2014 r. W uzasadnieniu wniosku podaje się rok 2013, co jest czystą manipulacją, bo ja wtedy nie byłem prezydentem. Jak podawałem w raporcie (o stanie miasta – red.) odnośnie zadłużenia, nie była to kwota (…) 299 mln, kiedy ja objąłem po wyborach urząd prezydenta, to zadłużenie miasta wynosiło 379 mln – mówił.
Przypomnijmy: inicjatorzy referendum piszą, że “dług publiczny miasta w 2013 roku wynosił 299 milionów złotych i jest niemal taki sam jak przyjęty w budżecie na rok 2022 czyli 297,72 milionów złotych”.
- Nieprawdziwe są też informacje jeśli chodzi o zabezpieczenie mieszkańców w ciepło – stwierdził jeszcze Witold Wróblewski. Podkreślił, że dziś palące są takie tematy, jak budżet miasta, który będzie składany 15 listopada, kryzys energetyczny, wojna w Ukrainie. - To jest dobre pytanie, komu zależy na destabilizacji Elbląga? - pytał prezydent.
Prezydent podkreślił też, że do wyborów nie zostały dwa lata, jak piszą inicjatorzy referendum, a “nawet nie 1,5 roku”.