Koniec remontu średniowiecznej fortyfikacji
Remont zabytku to efekt kilkuletnich starań władz Pasłęka o pieniądze na ten cel. Ostatecznie ratunkiem dla niszczejących murów okazała się 8,5-milionowa dotacja, którą Pasłęk otrzymał od Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Brakującą cześć finansów dołożyła gmina Pasłęk. Remont trwał ponad 2 lata i nie obył się bez kłopotów. Władze Pasłęka w 2019 roku odstąpiły od umowy z firmą, która jako pierwsza remontowała mury i złożyły zawiadomienie do prokuratury „w sprawie nieumyślnego spowodowania uszkodzenia murów obronnych wpisanych do rejestru zabytków i objętych ochroną konserwatorską". W tej sprawie sąd wydał wyrok nakazowy.
W kolejnym przetargu wyłoniono nowego wykonawcę - firmę z Gronowa Górnego. Na początku października zakończyła ona remont fortyfikacji. - 27 września wojewódzki konserwator zabytków dokonał kontroli remontowanych murów obronnych okalających stare miasto w Pasłęku oraz pozytywnie ocenił realizację inwestycji, nie wnosząc uwag. 30 września nastąpił odbiór końcowy zadania - informuje Wiesław Śniecikowski, burmistrz Pasłęka.
Zabytek remontowano etapami. - W pierwszym etapie wyremontowano odcinek od szkoły łacińskiej do Bramy Młyńskiej, w drugim odcinek od Bramy Kamiennej do szkoły łacińskiej, w trzecim etapie odcinek od parkingu przy murach do Bramy Wysokiej. Inwestycja obejmowała usunięcie z murów roślinności, zanieczyszczeń i dawnych napraw z użyciem cementu. Naprawiono koronę murów i wprowadzono izolację wodochronną. Uzupełniono kamienie i cegły, które wypadły z lica muru, wzmocniono niektóre mury przyporami oraz niektóre fundamenty i podłoża. Całkowity, szacunkowy koszt inwestycji to ponad 14,5 mln zł – informuje Wiesław Śniecikowski.
Przypomnijmy. Mury obronne Pasłęka wybudowano w pierwszej połowie XIV wieku. Niewiele miast może pochwalić się takim zabytkiem. Do dzisiaj fortyfikacje zachowały się na znacznej długości obwodu, liczą około 1200 metrów. Mury kilkakrotnie na przestrzeni wieków przebudowywano. W XVII wieku fortyfikacje wzmocniono zewnętrznymi ziemnymi bastionami. Około XVIII w., z uwagi na rozwój broni palnej, mury straciły znaczenie i rozpoczęto ich rozbiórkę, traktując je często jako łatwo dostępne źródło budulca. Właśnie w ten sposób, około 1830 r. całkowicie rozebrano Bramę Garncarską oraz górne partie Bramy Młyńskiej. Wkomponowane w miejskie fortyfikacje baszty otwarte sprzyjały w XVIII i XIX wieku wznoszeniu na murach budynków mieszkalnych, z których część przetrwała do dzisiaj. Linia murów biegnie po obwodzie nieregularnego wieloboku. Górne - licowe partie miejskich fortyfikacji - zostały zbudowane z cegły w wątku wendyjskim, natomiast partie fundamentowe - z powszechnie dostępnych granitowych kamieni.