Jodku potasu nie zabraknie, a póki co też nie potrzeba

37
12.10.2022
Jodku potasu nie zabraknie, a póki co też nie potrzeba
Fot. Anna Dembińska, arch. portEl.pl
Rząd zdecydował o utworzeniu rezerwy preparatów stabilnego jodu w postaci tabletek w związku z ryzykiem wystąpienia "zdarzenia radiacyjnego", chociaż realne zagrożenie w tej chwili nie występuje. Do nas docierają sygnały, że jodku potasu brakuje w aptekach.

Przypomnijmy, że obawa przed skutkami promieniowania związana jest m. in. z rosyjskimi atakami na Zaporoską Elektrownię Atomową.

- Preparaty znajdują się na poziomie magazynów gminnych. Gminy ustaliły miejsca lokalizacji punktów dystrybucji preparatu. Jest ich obecnie 456, to głównie: szkoły i ośrodki zdrowia, ale także ośrodki kultury, OSP, czy apteki, a nawet sołtysi. Z uwagi na specjalny charakter rezerw strategicznych, asortyment rezerw nie podlega przepisom prawa farmaceutycznego, m.in. w zakresie transportowania, przechowywania i wydawania produktów leczniczych. Jednak konieczne jest zachowanie wymagań wymaganych przez producenta - tak o dystrybucji jodku potasu w regionie mówił wojewoda Artur Chojecki.

Jak podaje Urząd Wojewódzki, jodku potasu nie zabraknie, ilość preparatu jest większa niż liczba mieszkańców. Władze podkreślają, że nie ma w tej chwili realnego zagrożenia skażenia radiacyjnego, a działania zabezpieczające dystrybucję jodku potasu mają charakter prewencyjny.

Punkty dystrybucji preparatu w Elblągu wyznaczono przy Szkołach Podstawowych nr 3, 6, 8, 9, 11, 14, 18, 21, 23, III LO, Zespole Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształcących, Zespole Szkół Techniczno-Informatycznych, Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego, Szpitalu Miejskim i Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym.

Warto podkreślić, że jodku potasu nie należy przyjmować bez realnego zagrożenia radiacyjnego.

- Jodek potasu powinien być przyjmowany zgodnie ze wskazaniami medycznymi, ponieważ jest to lek, który może wchodzić w interakcje z innymi produktami leczniczymi, a także wywoływać działania niepożądane. Każdy, kto ma wątpliwości w tym zakresie powinien skontaktować się z lekarzem pierwszego kontaktu – mówi dyrektor Wydziału Zdrowia Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie Tomasz Sławatyniec, cytowany przez strony rządowe.

Dodajmy jeszcze, że Zaporoską Elektrownię Atomową wciąż okupują Rosjanie. Putin wydał dekret nakazujący jej przejęcie.

- Rosyjskie wojska uprowadziły i wywiozły w nieznanym kierunku wicedyrektora Zaporoskiej Elektrowni Atomowej Wałerija Martyniuka. Prawdopodobnie jest on poddawany torturom – podawał wczoraj serwis money.pl powołując się na informację ukraińskiego koncern Enerhoatom na Telegramie.

red.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Znowu emeryci pisowcy i wyznawcy Konfy wykupili cały zapas... Kiedy ten baród dorośnie, cukier też wykupili i teraz jest droższy o 100%...
(2022.10.12)
W 1986 też nie było potrzeba
(2022.10.12)
Bo nie było takiej potrzeby, łykano profilaktycznie a dziś straszą nie wiem po co??? Zastraszonym narodem łatwiej sterować.
(2022.10.12)
Oni już wiedź kiedy i co wybuchnie. Jeszcze Nam brakowało skazenia radioaktywnego.
(2022.10.12)

info

6  
  2
W Elblagu niczego nie brakuje schronow, jodku potasu. Tylko nasuwa sie refleksja czy chodzi o to czy nie zabraknie Nam czy Wam?
Gwalcimir (2022.10.12)

info

12  
  5
Iwan, do budy!
(2022.10.12)
Przecie jak wybuchnie nad nami to i tak nas zmiecie. Jak wybuchnie trochę dalej jak 100-200 km to nie będzie potrzebne. No ale panika wskazana - papier toaletowy, potem benzyna, potem cukier... i tak się dzieje życia cud.
ddrree (2022.10.12)

info

10  
  2
"chociaż realne zagrożenie w tej chwili nie występuje"
(2022.10.12)

info

3  
  5
putin yebnie mala bomba yadrową aby uwiarygodnic swoje grozby, swiat sie opsra
(2022.10.12)

info

4  
  11
Realnie też w lutym 2022 złamanego grosza nikt by nie postawił na atak Rosji na Ukrainę. Przecież w świecie gospodarczym to irracjonalne a jednak.
(2022.10.12)