A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Tepe dzidy mysla ze sa swiatowe gwiazdy na hulaj nodze jezdza jak pawiany w ZOO
Ty nie pisz bredni. Od kiedy hulajnogą mozna przemieszczac się przez przejscie dla pieszych? Jak sama nazwa mowi to przejscie dla pieszych. Mam nadzieje, ze dziewczyna przezyje i wroci do pelni zdrowia. Ale nie oczekujemy od kierowców samochodów, ze zdaza sie zatrzymac przed wpadajaca z impetem hulajnoga czy rowerem.
Gdzie tam masz napisane, że ominął?? Jeden ZDOŁAŁ! czyli wpadła na pełnej k... jeden wyhamował, drugi nie zdążył, bo tępa, rozhahahana dzida wpadła na przejście totalnie z d... z prędkością światła i nikt nie był w stanie zareagować na czas. Hulajnoga + bezmózg = tragedia.
zrobie porzadek z tymi hulajnogami stawiaja je wszedzie wychodzi czlowiek z klatki wpada na hulajnoge idzie czlowiek z wozekiem musi zjechac z chodnika na trawnik bo stoi hulajnoga
Który przepis złamała konkretnie? Proszę go podać.
Mnie za komuny w szkole uczyli zatrzymac się przed przejściem i się rozglądnąć dwa razy, dzisiaj najwazniejsza jest tolerancja dla różnej maści zboków, pozdro i róbta co chceta
Oczywiście mam nadzieje, ze pani wroci do zdrowia. Ale dla mnie hulajnogi to zakała miasta. Irytujace jest, ze są rzucane na srodku chodnika. Policja i straz miejska powinny pilnowac porządku publicznego. Nalezy sowicie obdzielac łamiących przepisy ruchu drogowe przez jeżdżących na hulajnogach oraz rowerach. Nalezy w koncu uregulowc prawnie, ze hulajnogi nie moga byc gdziekolwiek porzucane. Powinny byc wyznaczone do tego miejsca. Pozniej dochodzi do sytuacji, ze jadący na wózku inwalida nie moze swobodnie przejechać albo matka idaca z dzieckiem w wozku musi omijać hulajnogi przechodząc na trawnik. Proponuje taką akcję przenoszenia przez przypadkowych przechodniow tych porzuconych byle jak hulajnog na glebokie trawniki. To moze wtedy by sie ich wlasciciel pokusil o wyznaczenie miejsc postojowych.
@Klakier - Dzisiaj dalej tak samo mówią w szkole, tylko rodzice nie egzekwuja od dzieci (ani policja czy staz miejska) wyknywania tych obowiazkow.
Kierowca jadąc lewym pasem musi tak jechać żeby był wstanie zatrzymać pojazd jeżeli pojazd na prawym pasie puszcza pieszego na pasy. I odwrotnie... nie raz strach kogoś puścić na pasy żeby ten drugi go nie rozjechał. Tak czy owak jeżeli nawet zabiorą prawko kierowcy to i tak nic nie wruci ztrowia pieszemu. Piesi więcej rozwagi.. wchodzimy tylko jak ewidentnie widzimy że samochody się zatrzymały. Szkoda zdrowia! Jeżeli nie ma czerwonego pasa przy pasach zsiadamy z roweru /hulajnogi i przechodzimy przez przejście.
widząc osobę łamiącą przepisy bez względu, czy to pieszy, rowerzysta, czy dzban na hulajnodze, to nie hamuję. od tego później jest sąd.