Kryminalne zagadki: Młynary

22
06.01.2022
Kryminalne zagadki: Młynary
Zuzanna Gajewska fot. Arkadiusz Ciupek
11 stycznia premierę będzie miała nowa książka związanej z Elblągiem Zuzanny Gajewskiej pt. "Burza". Akcja kryminału, który ukaże się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka toczy się w Młynarach. Główną bohaterką jest Ewelina, właścicielka zakładu pogrzebowego.

Zuzanna Gajewska - z wykształcenia dziennikarka i socjolożka. Jej życie zawodowe kręci się wokół kultury, mediów i marketingu. Z zamiłowania Promotorka czytelnictwa, pod taką nazwą prowadzi bloga i kanały w mediach społecznościowych. Kocha książki i wszystko, co z nimi związane. Jak nie czyta, to pisze, a jak nie pisze to rozdaje książki na ulicy i zaraża czytaniem innych. Uwielbia kawę i rozmowy z ludźmi, pasjami prowadzi spotkania autorskie. Uwielbia kawę i rozmowy z ludźmi, pasjami prowadzi spotkania autorskie. Przez kilka lat mieszkała w Elblągu, gdzie zawodowo i prywatnie uczestniczyła w jego kulturalnym życiu. Obecnie mieszka w Gdańsku, ale cząstkę siebie zostawiła w Młynarach. Szczęśliwa żona i mama dwóch córek. W styczniu nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka ukazała się jej książka pt. „Burza”. Niebawem będzie dostępna w większości księgarń, również internetowych.

 

- Burza to kryminał. Skąd pomysł na zajęcie się właśnie tym gatunkiem?

- Kryminał to mój ulubiony gatunek, jako czytelniczka najczęściej po niego sięgam. Od dawna chciałam napisać swój. Potrzebowałam po prostu trochę czasu i trochę więcej wiary w siebie. W końcu przyszedł ten moment. I oto jest „Burza”.

 

- Akcja książki rozgrywa się w Młynarach. Jesteś jakoś osobiście związana z tym miejscem?

- Jak najbardziej, Młynary to moja rodzinna miejscowość. Tak o nich myślę, chociaż zamieszkałam tam dopiero w wieku jedenastu lat. Dziś mieszkam w Gdańsku, ale bardzo lubię wracać do domu, do mieszkających tam mamy i siostry. To ważne dla mnie miejsce, w którym zawarłam najważniejsze przyjaźnie w moim życiu. A jak to się stało, że umieściłam tu fabułę? Po prostu wiedziałam, że tak będzie. Nie zastanawiałam się nad tym. Kiedy przyszedł ten pierwszy impuls, by zacząć pisać, akurat przyjechałam do Młynar na święta. Zamknęłam się na chwilę w pokoju i gdzieś między robieniem sałatki, a ubieraniem choinki napisałam pierwszą scenę i miała miejsce w Młynarach. To one zdecydowały, nie ja.

 

- Skąd zaczerpnęłaś pomysł na fabułę i postaci?

- Jak wspomniałam, długo marzyłam o tym, by napisać kryminał. Zależało mi jednak, by głównym bohaterem był ktoś inny niż policjant, prokurator czy inna osoba, która w rzeczywistości pracuje przy śledztwie. Chciałam, żeby to był ktoś przypadkowo wrzucony w wir akcji, ale też, by bohaterka, bo wiedziałam, że będzie to kobieta, miała szanse zostać wciągnięta w taką sytuację. I padło na właścicielkę niewielkiego zakładu pogrzebowego.

 

- „Burza”, co takiego kryje w sobie ten tytuł?

- Od tytułowej burzy wszystko się zaczyna. Nawałnica przechodzi przez Młynary, jeden z mieszkańców znajduje ciało kobiety, które trafia do zakładu pogrzebowego Eweliny, głównej bohaterki, wciągając ją w tym samym w kryminalną zagadkę. To z kolei zaczyna swego rodzaju burzę w jej życiu. Tyle mogę powiedzieć, dalszą interpretację tytułu zostawię czytelniczkom i czytelnikom.

 

- Jakie masz plany pisarskie na przyszłość?

- Na pewno chcę pisać dalej i nadal będzie to kryminał. Myślę też, że w Młynarach może się jeszcze sporo wydarzyć, a do tego polubiłam Ewelinę, więc pozostaje mi tylko jedno...

 

Z opisu wydawcy:

Ewelina Zawadzka, właścicielka zakładu pogrzebowego w Młynarach, samotna matka czteroletniej Karoliny, wiedzie spokojne i stabilne życie - aż do dnia, gdy podczas gwałtownej burzy koło dawnego młyna wodnego zostaje znaleziona martwa kobieta, Marzena Tolak, blogerka, która niedawno wraz z rodziną zamieszkała w dawnym browarze. Policja podejrzewa zabójstwo, jednak sprawę przysłania śmierć kilkunastu osób w tragicznym wypadku autobusu, zgniecionego przez przewracające się w czasie nawałnicy drzewa. Ciało Marzeny z powodu braku miejsc w elbląskim prosektorium trafia do zakładu Eweliny. Jest to początek zaskakującej serii wydarzeń, które bez reszty pochłaniają główną bohaterkę. Martwa kobieta nie była jej obca - znały się, spotykały, a feralnego popołudnia Ewelina opiekowała się córeczką denatki. Była też świadkiem dziwnych sytuacji, które ją niepokoiły. Zawiedziona brakiem postępów w policyjnym śledztwie Ewelina rozpoczyna samodzielne poszukiwania zabójcy. Na jaw wychodzą skrywane latami tajemnice, a głównym przeciwnikiem jest upływający czas.

daw

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Jeśli chodzi o zagadkę związaną z Młynarami to brzmi ona „jak to jest, że miejscowość po środku niczego, daleko od miasta z beznadziejnymi drogami, bez dostępu do drogi krajowej wciąż istnieje? XD żeby tam mieszkać to trzeba mieć bezawaryjne auto + kupę kasy na paliwo
(2022.01.06)
Ciekawe ciekawe. .. .. lubię kryminały.
Ge (2022.01.06)

info

4  
  0
dobrze, ze jest internet xd
(2022.01.06)
Temat zdrad, szybkich romansów, nieślubnych dzieci zawarte w treści tej książki, to bardziej by pasowało. Ci co tam mieszkają lub mieszkali, zapewne się zgodzą z tą refleksją. Jednak opuściła Pani Młynary, co było prawdziwym powodem ??
Mała blondyneczka . (2022.01.06)

info

8  
  4
Przepraszam bardzo ale tytuł nie przyciąga zagadkowością tym bardziej że kryminały czytają ludzie raczej przyziemni. Może też zacznę pisać opierając fabułę na faktach autentycznych. Przypadek sprawił, że natknęłam się na psychicznie chorą dręczycielkę mężczyzn a książkę zatytułuję "Będę koszmarem twojego lajfu". Kogo zainteresował tytuł rączka w górę :)
Beli (2022.01.06)
Zuza pamiętam z liceum. Bardzo barwna i fajna dziewczyna :)Super że tak się rozwija. Gratulacje Zuza, na pewno kupię Twoją książkę!
Koleżanka (2022.01.06)

info

10  
  1
Myślę że będzie coś w stylu filmu "Kołysanka"Machulskiego (polecam ten horror komediowy !!! ). Mam nadzieję, że jako b. mieszkanka wprowadziła wątek b. burmistrza Sammerlinga, mojego kolegi ze studiów, który ze wsi zrobił miasto, ale już leży tam na cmentarzu. .. Pozdrawiam Pisarkę. SCz.
(2022.01.06)

info

2  
  0
@Beli - Zaintesowało mnie słowo "lajf". Nie ma go w żadnym słowniku, który posiadam. Nawet w polskim!
(2022.01.06)
Co masz na myśli mowiac"z daleka od miasta "- chyba nie Elbląg. ..
(2022.01.06)
W Młynarach najlepsza jest smazona wątróbka w minibarze.
antestor (2022.01.06)

info

8  
  2