A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Nie znacie się to się nie udzielajcie.
Nie wiem jak ci sie udalo polaczyc degradacje przyrody ze zmotoryzowanymi, ale zapewniam cie, ze jako kierowca na codzien korzystajacy z tego dobrodziejstwa rozwoju technologicznego nie ma mojej zgody na niszczenie przyrody pod zadnym pozorem. Dziwny rok rozumowania, ze jak ktos jezdzi autem to juz mu drzewa obojetne.
Topola i jej wszędobylski pyłek w wysokim stężeniu może działać drażniąco na błonę śluzową nosa i spojówek. A to z całą pewnością ma wpływ na samopoczucie alergika. Ten kto jest uczulony, rozumie.
Na terenie miasta Elbląga co roku wykonywanych jest bardzo dużo nasadzeń kompensacyjnych, wystarczy się rozejrzeć.
Drobne żyjątka, oprócz jeży oczywiście, to również myszy, nornice, szczury, mrówki, pajaki i inne żuczki. Dlaczego "Czytelniczka", skoro jest jej tych żyjątek tak żal, nie pozwala zamieszkać im w swoim domu. Zapewne, gdyby się u niej pojawiły, bez żadnych obiekcji przeprowadziłaby dezynsekcję i deratyzację. Jak większość innych ludzi. Drzewa są wycinane ale również i pojawiają się w dużych ilościach nowe nasadzenia. Dlaczego tego nikt nie chce zauważyć?! Iga.
A jak drzewo w czasie wichury drzewo się przewróci i kogoś zabije, to wszyscy będą pisać: dlaczego zarządca nie wyciął drzew, były przecież pochylone !!!
Ludzie, ludzie. ..
No dobra ku. wa i co dalej mają zamiar posadzić nowe drzewa przecież w naszych czasach to nie problem posadzić już duże drzewa ale wiadomo że na nowe zielone płuca miasta nie będzie pieniążków !!! najlepiej zalejcie wszystko betonem eh Elbląg czarna dziura
Porażka. Kto nadal wierzy, że Elbląg nadal jest "zielonym miastem", niech sobie wygoogluje raport "Tereny zielone w dużych miastach Polski. Analiza z wykorzystaniem Sentinel 2"i zrobi ctrl+F. Uwaga - spoiler: chociaż mamy sporo drzew w granicach administracyjnych, to "najmniej dostępne tereny zieleni występowały natomiast w Opolu (3%), Elblągu (14,5%), Kaliszu (20,2%)".
Sympatyczna pani Maria Brejdak, asystentka ds. kontaktów medialno-marketingowych w Zarządzie Zieleni Miejskiej w Elblągu. poinformowała, że zamierzają wyciąć 123 drzewa.
ale zapomniała dodać ile i czy jakiekolwiek posadzą, a zgodnie z przepisami na miejsce 1 szt wyciętej, trzeba posadzić jedno nowe drzewo. Czy elbląska ZM nie przestrzega przepisów ogolnokrajowych ?
Może zamiast pani Brejdak elblążanie zapoznaliby się z nowym nieznanym nam dyrektorem Zieleni i jego planami dotyczącymi wycinki i przyczyn zerowego sadzenia nowych drzew w Elblagu, kiedyś nazywanego - Miesto Ogród
Topola to bezmyślnie rozmnożony za komuny chwast. To nie powinno być uważane za drzewo a po prostu drewniany chwast. Jesz to szkodliwe dla ludzi, niszczy inne drzewa. Jestem za wycinką topoli z Elbląga!