A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Szkolnictwo wymaga ogromnych zmian imię tylko w ujednoliceniu programu. Szkoły powinny funkcjonować realnie a nauczyciele być dostępni dzień w dzień od 8 do 16.W lipcu jakieś zajęcia wyrównawcze.
Mówi się, ze dzieci maja ogromne zaległości i wprowadza programy wyrównawcze na wrzesień. Dlaczego nie lipiec
Od długiego czasu nauczanie to administracja i rozliczanie ze szkoła by było pięknie i przyjemnie. Uczeń i konieczność nauczania jest na samym końcu. Nauczyciele już we wrześniu czekają na czerwiec. To grupa zawodowa zbyt mocno rozpieszczona
@hhhhhhhhhhh - Po maturze nawet niezdanej nie idzie sie do zawodówki. Do zawodówki to po szkole podstawowej najwyżej.
Albo prawdziwa nauka (matematyka, fizyka, bilologia, chemia)albo niczym niekorespodująca z nią katetecheza nazywana dla zmylenia religią.
Zapomnianu dodać i urlop biorą tak jak wszyscy, kiedy chcą a nie kiedy musza np w listopadzie bo taniej. A nie rodzic w czasie roku szkolnego zabiera dziecko i jedzie. A może tak zobaczcie ile te dzieci opuszczają lekcji a potem pretensje do nauczycieli, co niektórzy rodzice to nawet wychowawców nie znają. Od siebie należy zacząć przegląd co jest przyczyna a potem dalej. Ale jak w przysłowiu najciemniej pod latarnia
Poziom oświaty w województwie i naszym mieście jest wypadkową tych wyników. Jak oczekujecie pozytywnych rezultatów z przedmiotów ścisłych takich jak matematyka, fizyka czy chemia to trzeba zwiększyć ilość godzin tych przedmiotów już od VI klasy szkoły podstawowej do pięciu godzin tygodniowo i zatrudnić nauczycieli tych przedmiotów na innych zasadach - Dobra płaca za dobre wyniki uczniów. Tylko przyjdzie się zmierzyć z tym kto do tych klas się nadaje a kto nie bo same ambicje rodziców nie wystarczą.
No standaryzator robi reformy zarządza oświata to jak ministrer Cz. To nie dziwota ze zdeklasowały nas miescinki nie mówiąc o Olsztynie. To taka równia pochyla naszej miejscowej oświaty, ale po co komu ona? Im mniej wykształcone będą dzieci tym lepiej będzie nimi sterować to po co fizyka czy matematyka? Najważniejsze są oszczędności i religia
Poziom oświaty zawsze odzwierciedla poziom społeczeństwa. Prawdą jest że w każdym kraju wystarczało kiedyś 20% ludzi z porządnym wyższym wykształceniem. Dziś te proporcje zostały całkowicie zachwiane i nic z nich nie wynika.
to jest jakas masakra, zeby nie zdac matury na 30 %? na studiach ponizej 51 % to ocena niedostateczna, na maturach aby zdać tez powinno byc minium połowa egzaminu zrobiona prawidłowo.
Po co te faworyzowanie i ułatwianie? zeby wiecej matołow szlo na studia i tam traciło swoje lata? niech lepiej idą do zawodówki, przynajmniej sie jakiegos zawodu wyuczą :)
"Cotangensyi i tangensy"- nie będę weryfikował ortografii tej części wypowiedzi anonima ale : lata 60/70 ub. w to była wiedza 7/8 klasy. W ogólniaku/technikum była mowa o różniczkach i rachunku prawdopodobieństwa. A może przybyłeś/łaś niedawno z Grenlandii lub rejonu Papui Nowej Gwinei? Nie masz pojęcia nie komentuj. Chcesz się dowiedzieć zapytaj i to nie wujka Google ale ludzi którzy to mają za sobą czyli dziadków. Poziom nauczania z różnych przyczyn spadł na PSY, ale kto chce się nauczyć pokona przeszkody. Tu chciałoby się zacytować klasyków o prowadzeniu trzody drogą która NAM jest bliska. Pozdrawiam wszystkich maturzystów.