A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
@Mama- o mamo, jest tam tyle miejsca by zrobić na podwórku miejsce do zabawy dla takich małych dzieci, tatusie (raczej partneerzy )wolą piwko przy grylu żłopać niż z czterech desek zbić piaskownicę, ale po co jak z tego zrobi się przecież sralnia dla kotów, z pieńka i dechy ojciec z sąsiadami zrobił nam kiedyś fajną bujawkę -wystarczy pomyśleć i chcieć. Inną sprawą jest że obecnie oseski wolą sfarfona od piaskownicy, tak więc pozostaje wam tylko właściwie sie opiekować i mieć cały czas pociechy na widoku- nie pomogą żadne progi, bo takiego malucha za stojącego auta nie widać,
z naukowego punktu widzenia kobiety mają ograniczone pole widzenia w przestrzeni patrząc tylko punktowo i może jeszcze lustereczko podczas jazdy dlatego szczególnie powinny uważać na drodze
@Mama- pani, proszę pani powinno sie zabrać prawo jazdy na opiekę nad dziećmi. Mowa jest o 6 latku, ja zawsze chodziłem za rączke z rodzicami, szczególnie do kościółka nawet mając 10 lat, bo rodzice nas kochali i strzegli jak umieli najlepiej.
Tak jak wcześniej ktoś napisał. Pomiędzy Rechniewskiego, a Donimirskich i róg Barona brak chodnika, a ruch bardzo duży. A dzieci chodzących do szkoły nr 1 oraz bawiących się bardzo dużo.
@Mama - Nawet jeśli auto miałoby się poruszać 20km/h, bo co pół metra miałoby próg zwalniający to jeśli dzieciak wybiegnie na ulice to i tak może być potrącony więc co te progi miałyby ci zmienić??? Myślisz że tam ktoś po tych dziurach się rozpędza że chcesz próg zwalniający?? Zastanawia mnie gdzie jest jakieś wpajanie do głowy dziecku, że od ulicy to kilometr. Później wypadki, potrącenia, bo rodzic ma wielki problem przekazać dzieciakowi kilka zdań odnośnie bezpiecznej zabawy na podwórku. Ja notorycznie mijam ulice gdzie dzieciaki grają piłką przy ulicy albo zjeżdżały na sankach jak było dużo śniegu. Rodzice tych dzieci sami proszą się o tragedię.
@Mama - W wieku 10 lat powinno sie wiedzieć ze ulica to nie miejsce do zabawy. Napłodza dzieci i ulica ich wychowuje.
@Mama - Też mieszkałam na dzielnicy gdzie się przebiegało przez ulicę ale mnie rodzice uczyli że aby przejść na drugą stronę trzeba spojrzeć: w lewo, prawo i znowu w lewo. Tę zasadę stosuję do dzisiaj, mało tego jest jeszcze druga zasada przy ulicy dwupasmowej jednokierunkowej, że jak ci się samochód zatrzymał przed pasami to trzeba spojrzeć czy na drugim pasie też hamuje (ewentualnie jest jeszcze trzeci pas). Łatwo rozpoznać tzw "samobójców ulicznych"którzy takiej zasady chyba nie znają i wpadają pod koła. Cóż selekcja naturalna sama z czasem nastąpi.
Nic dziwnego. Nazwy tych ulic mówią same za siebie. Tam rodzice są zajęci „ produkcją „ 500+ a nie pilnowaniem i wychowywaniem dzieci. Są tam pewnie wyjątki troszczące się o swoje dzieci ale zdecydowana większość myśli tylko jak zdobyć więcej darmowej kasy. Masakra. Nastały „ złote” czasy dla nierobów. Elektorat państwa PIS. Szok
@Elbląg miasto 3 świata - Nie interesuj się baranie
@emerycik - To pilnuj te dzieci jak nie masz zajecia