A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Były dyrektor nazywał się Józef Szwiec. Pamiętajmy nazwiska ludzi, którzy odeszli.
@kki - Szanowny człowieku. Nie ma za co dziękować temu Panu. Strach tylko pomyslec, kto na Jego miejsce ma przyjść, skoro nawet po architekturze krajobrazu nie jest tylko z wykształceniem ekonomicznym. Chyba, że okaże sie, że skwery miejskie w końcu przestaną bratkami obsadzać.
Szkoda, że rodzina trochę rozjechana. Gratuluję zdolności adaptacyjnych. Co do planów EGO, jestem za.
Jest Pan jedynym dyrektorem wobec nam panujących o którym napisze się dobrze, o calej reszcie z przyjemnością się zapomni i oby odeszli jak najszybciej
Pana Leona Budzisiaka poznałem w latach jak pracował jeszcze na w Zieleni Miejskiej na ul. Sadowej, wtedy była firma Przedsiębiorstwo Dróg i Zieleni z oddziałami Dróg na ul. Krakusa, na ul. Okrzei wydział oznakowania i ruchu, Zakład pogrzebowy Dębica, ,no i oczywiście dział "Lasu"w Bażantarni. W latach 1980 r. wtedy jeszcze był młodym początkującym człowiekiem pracującym przy kwiatkach na wspomnianej ul. Sadowej. Potem został kierownikiem, następnie kierownikiem Zakładu Pogrzebowego "Dębica", nie pamiętam dokładnie czy jeszcze w między czasie kierownikiem działu "Las"w Bażatarni, a potem z-cą dyrektora Przedsiębiorstwa Dróg i Zieleni a po odejściu dyr. Zakrzewskiego został szefem "Zieleni Miejskiej". Karierę swoją myślę, że zrobił swoją uczciwością (tak przynajmniej ja myślę). Panie Leonie wszystkiego najlepszego na emeryturze oraz dużo zdrówka, życzy były pracownik tej Firmy.
Z całym szacunkiem dla Pana Leona, chciałbym, by jego nastepca zdecydowanie więcej doceniał drzewa, jako ważną zielen dla naszego miasta. Ostatnimi czasy to pamietam, że drzewa się tylko wycinało, co szczególnie widać na Starówce i Srodmieściu.
Te rejony obecnie a szczególnie starowka to tzw betonowe pustynie. W pozostałej części miasta głównie wschodniej ocalały te tzw poniemieckie lipy na Saperów, czy kasztany na Bema i Komeńskiego.
Kilkadziesiąt lat temu nazywano Elbląg -Miastem ogrodem, mam nadzieję, że teraz także to duża zielen, nie tylko niska wroci
do naszego miasta.
I dalej się wycina zdrowe piękne drzewa. Tak jak komu w danej chwili pasuje. Elbląg jest na końcu gospodarki zielenią, w porównaniu do innych miast. A położony jest pięknie. O centrum trochę się dba, a reszta miasta zaniedbana. Pan Budzisiak nie ma czym się chwalić.
Tereny SM Sielanka powinny być dla zzm przykładem jak się robi zielen. Zobaczymy czy nowy dyrektor podoła zadaniu.
Rzeczywiście drzewa wycinane są na potęgę !!!!! To co w Elblągu było najpiękniejsze, to dużo zieleni !!!! Teraz niestety to, co było piękne to już przeszłość !
zapominamy, że za opiekę nad zielenią na dużym obszarze miasta, odpowiadają spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty mieszkaniowe. Skoro są właścielami gruntów to spoczywa na nich, a nie na miejskich instytucjach, dbanie o drzewostan, nasadzenia i ukwiecenie terenu.