A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Cena faktycznie robi wrażenie / kosmiczna, ale nabywcy wyjatkowo zalezalo na tej lokalizacj i na tym zeby nabyc duza dzialke (zakup na cele prywatne, duża działka pod duży dom). Co ciekawe cena za pierwsza dzialke byla sporo nizsza niz za druga; w obu licytacjach ostateczna "walka"rozegrala sie miedzy tymi samymi dwoma licytujacymi - obstawiam, ze osoba, ktora przegrala "odpuscila"pierwsza licytacje, liczac ze za drugim razem konkurenta juz nie bedzie / uda sie kupic druga dzialke za rozsadniejsze pieniadze; zatem z perspektywy przegranego pierwszej licytacji druga licytacja to byla "ostatnia szansa"i stad zapewne tak kosmicznie wysoka cena
Pan Piotrowski kupil dzialki na firme wiec podejrzewam ze w marcu kupi kolejne 17 dzialek obok i dolaczy 2 zakupione teraz i wybuduje nowe osiedle domow jednorodzinnych do sprzedazy przeciez to deweloper
@obserwatorelblaga: zakup dzialek za taka cene pod deweloperke nie ma wielkiego sensu (to Elblag, nie Warszawa); poza tym nie slyszalem zeby Pan Piotrowski bawil sie w deweloperke, raczej ma z czego żyć :)
.. .a zakup na firme ma sens z pktu widzenia VATu
To ze sie ma z czego zyc nie znaczy ze sie nie rozwija Teren przy dzialkach miasto wystawilo wlasnie na przetarg za nieduze pieniadze a domy obecnie sa bardzo drogie, praktycznie nie ma ponizej miliona
@obserwatorelblaga:
jasne ze sa w Elblagu ludzie ktorych stac na dom za 1mln, ale pytanie ilu - na pewno to nie jest segment deweloperski. Elblag to nie Warszawa czy nawet Gdansk. Przykladowo budowane obecne osiedle na sadowej, obok szkoly nr 16 - cena za ostatnie sprzedawane domy o pow. o ile pamietam pod 170m2 byla na poziomie ok 600-650 tys zl - za dom w miescie, nie na peryferiach (byly calkiem niedawno artykuly reklamowe na temat tego osiedla na portelu). To ze Pan Piotrowski czy inny bardzo zamozny czlowiek jest w stanie zaplacic za dzialke dla siebie kazde pieniadze, to chyba nie dziwi. Szczegolnie jezeli planujesz na takiej dzialce (czy scislej w tym przypadku - na 2 sasiadujacych dzialkach, ktore mozna polaczyc)budowe rezydencji (niewykluczone ze kosztujacej duzo wiecej niz wspomniane przez Ciebie 1 mln; )- "przeplacenie"kilkuset tysiecy za dzialke w takim przypadku pewnie nie boli
Domy przy Sadowej to szeregowki wiec nie mozna ich rozpatrywac w kategorii domow raczej ich namiastki. Z kolei przy Chrobrego obecnie zakupione przez pana Piotrowskiego dzialki tez nie nadaja sie na rezydencje gdze z kazdej strony z okna sasiad bedzie widzial co sie dzieje na posesji Dlatego cena tych dzialek budzi takie kontrowersje Ceny domow obecnie sa bardzo wysokie a jest ich w Elblagu bardzo niewiele do kupienia a chetnych wielu Pan piotrowski wybudowal juz blok przy Browarnej kolo ronda I prawdopodobnie buduje osiedle przy Grunwaldzkiej
wylicytować to nie znaczy kupić
@obserwator: Domy przy sadowej to nie szeregowki a blizniaki - i to niemale (ide o zaklad ze maja powierzchnie taka jak niejeden wolnostojacy dom przy chrobrego). Co do zas tezy ze „dzialki nie nadaja sie na rezydencje” - pojecie rezydencja rzecz wzgledna - Elblag to nie Konstancin, a inwestor nie Starak czy inny Kulczyk (z calym szacunkiem i sympatia dla nabywcy rzeczonych dzialek). Plus pytanie jakie alternatywy nazwijmy to rezydencjonalne masz w elblagu (nie pod miastem czy na mocno peryferyjnych obrzezach)- w szczegolnosci chcac kupic wieksza dzialke - lista pewnie nie jest dluga. W kazdym razie cena jaka zostala wylicytowana w elblaskich warunkach to w mojej ocenie tylko w kategoriach naprawde zamoznego indywidualnego inwestora szukajacego duzej dzialki w cywilizowanym otoczeniu mozna rozpatrywac (dla takiego inwestora „przeplacenie” kilkaset tys w nie stanowi istotnej roznicy, bo na dom zapewne wyda wielokrotnosc tej kwoty)
Sadowa (a dokłanie Willowa)to niegdyś była moja wymarzona lokalizacja i nie mogłam się doczekać sprzedaży działek. Jak działki zostały sprzedane deweloperom i wybudowali tam bliźniaki zaczęłam szukać innej lokalizacji (a o to w Elblągu jest niesamowicie trudno). Doszło też do mnie, że bezpośrednie sąsiedztwo szkoły i kościoła to niekoniecznie dobry wybór.