A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Znowu szykują ciepłe posadki. to jest wyrzucanie pieniędzy podatnika w błoto.
czarna sukienka taca+
Skorzystałem 2 razy z takiej porady.
Pierwszym razem w budynku UM u jakiegoś młodego aplikanta (?). Pierwsze co zrobił to dał mi do podpisania formularz, w którym wyłącza swoją odpowiedzialność za udzieloną poradę. Tak proszę państwa. Było zdanie, w którym napisał że nie odpowiada za własną poradę czyli nie odpowiada za to co mówi.
Normalnie fucha idealna. Masz płacone (przez UM)i nie odpowiadasz za własną pracę.
W drugim przypadku odwiedzilem pana w budynku MOPSU przy ul. Winnej.
Okazało się, że nie tak prosto było go znaleźć. Siedział sobie zajęty własnymi sprawami w kompletnie nieoznakowanym (z zewnątrz)pomieszczeniu. Żadnej tabliczki na drzwiach ani obok. Kompletnie nic, gołe drzwi. Dopiero w sekretariacie MOPSu dowiedziałem się że pan "prawnik"powinien być w pokoju 310 (coś takiego). Jak zapytałem w sekretariacie dlaczego dlaczego nie ma żadnych informacji przy drzwiach, pani sekretarka odpowiedziała tylko że ten pokój nie podlega pod MOPS i ich nie dotyczy.
cd.
Kolejna super fucha. Siedzisz sobie spokojnie, niekt cię nie niepokoi (bo nikt nie może cie znaleźć)i robisz inne rzeczy.
Kiedy wszedłem do pokoju pan był wyraźnie "zniesmaczony"że ktoś go niepokoi i dał to dobitnie odczuć poprzez krótkie odburknięcia w rozmowie. Wisienką na torcie okazał się tekst: "Skoro pana nie stać na normalnego prawnika, to może pan skorzystać"jednak najpierw trzeba się umówić na termin. No i niech pan nie przychodzi za wcześnie bo ja (czyli ten 'prawnik')przychodzę na 9.00.Oficjalnie, w informacji UM porady są od 8.00 więc godzinka do przodu, oczywiście zapłacona przez UM.
Takie moje wrażenia z tymi "poradami prawnymi".
To co mi się przytrafiło było dość dawno ok 3,4 lata temu.
Mam nadzieję, że teraz pomoc prawna jest na odpowiednio wysokim poziomie i faktycznie są tam odpowiedni ludzie.
pozdrawiam