UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Jeśli można coś powiedzieć o tym sensownie to współczuję. Podobnie jak siłownie są na straconej pozycji. Od restauratorów nikt nie skupował interwencyjnie zmarnowanych produktów bo decyzja o zamknięciu knajp wyszła z dnia na dzień. O stoiska z chryzantemami martwili się i miasta i rząd. To są drzazgi a nie pomoc. Zamknięcie restauracji i ogłoszenie plajty mniej kosztuje niż wegetacja na wolnych obrotach bo tylko na wynos i dowóz.