Półmaraton po elbląsku (opinia)
W sobotni, dżdżysty poranek (wzorem Forresta Gumpa) postanowiÅ‚em trochÄ™ sobie pobiegać. WystartowaÅ‚em przy rondzie Kaliningrad udajÄ…c siÄ™ al. GrunwaldzkÄ… w stronÄ™ centrum. Ze wzglÄ™du na stan chodnika skorzystaÅ‚em z tzw. zwyczajowej Å›cieżki rowerowej - wyryty do „żywej” ziemi fragment trawnika przy chodniku, po stronie numerów nieparzystych ww arterii. NastÄ™pnie przebiegÅ‚em obok Hali Sportowo-Widowiskowej, chodnikiem wzdÅ‚uż cieku wodnego, „przeciÄ…Å‚em” ogródki dziaÅ‚kowe, podbieg...i znalazÅ‚em siÄ™ na ul. Bema. Zgodnie z przepisami przeszedÅ‚em na drugÄ… stronÄ™ i przez osiedle domków dotarÅ‚em na GÄ™siÄ… GórÄ™. Tam chwilÄ™ odsapnÄ…Å‚em i pobiegÅ‚em krÄ™tÄ…, stromÄ… Å›cieżkÄ… w dół, znajdujÄ…c siÄ™ docelowo u podnóża Góry Chrobrego.
Tam pierwszy raz tego dnia zderzyÅ‚em siÄ™ z tzw. „zarzÄ…dzaniem przez zamykanie, zwijanie, demontowanie”. O ile nie ma sensu dyskutować z faktami, że klimat siÄ™ zmienia i zimy sÄ… coraz bardziej ciepÅ‚em, to uważam, że warto byÅ‚oby zainwestować w igielit bÄ…dź inne podobne podÅ‚oże, by zachować możliwość korzystania z wyciÄ…gu. Miejsce to mogÅ‚oby stać siÄ™ mekkÄ… przygotowaÅ„ narciarzy do sezonu, zarówno mieszkaÅ„ców miasta, regionu, jak również Trójmiasta.
ZatrzymaÅ‚em siÄ™ na chwilÄ™ przy demontowanym parku linowym, gdzie udaÅ‚o mi siÄ™ porozmawiać z dwoma panami dokonujÄ…cymi tego dzieÅ‚a. ZapytaÅ‚em tylko dlaczego to rozkrÄ™cajÄ…, zdejmujÄ… i co z tym zrobiÄ…? W odpowiedzi usÅ‚yszaÅ‚em tak „bolesnÄ…” wedÅ‚ug nich prawdÄ™, że żadne media nie opublikowaÅ‚yby tego tekstu.
Dobiegłem wreszcie do Bażantarni i udałem się szlakiem wzdłuż Srebrnego Potoku do miejsca, gdzie trzy lata temu dokonał żywota mostek Elewów. Biegło mi się naprawdę bardzo dobrze, chociaż w nocy lekko padało i miejscami było ślisko. Nie wiem, jakie prace na ww, odcinku będą jeszcze prowadzone, ale na spacery z wózkami proponuję się tam nie wybierać, gdy jest mokro. Wracając pobiegłem na ul. Moniuszki w okolice CRW (gdy jeszcze było czynne), gdzie zgodnie z wymogami reżimu sanitarnego spytałem znajomych, czy łuskarka lodu jest już udostępniona klientom obiektu? W odpowiedzi usłyszałem, że nie.
ZdziwiÅ‚em siÄ™, ponieważ 12 lutego br. zostaÅ‚em poinformowany na Å‚amach Waszej gazety, że urzÄ…dzenie niebawem zostanie ponownie uruchomione. Mam zatem pytanie do MOSiR w ElblÄ…gu, chociaż wolaÅ‚bym personalnie, ale nikt pod ripostÄ… w stronÄ™ mojej skromnej osoby siÄ™ nie podpisaÅ‚: Ile czasu to „niebawem”. Dziewięć miesiÄ™cy? Tylko proszÄ™ nie mówić, że zepsuÅ‚a siÄ™ niedawno, ja siÄ™ czepiam, a klienci mieli pecha.
W dalszej trasie spotkaÅ‚a mnie kolejna „niespodzianka” z gatunku „administrowanie przez wygradzanie i zabranianie”. BiegnÄ…c ulicÄ… BrzeskÄ… zauważyÅ‚em na terenie przylegajÄ…cym do budynku hotelowego żółte tablice. Gdy podszedÅ‚em bliżej, zostaÅ‚em dosÅ‚ownie „wbity w ziemiÄ™”. Zielony obszar z kompleksem drzew zostaÅ‚ wygrodzony linkami i żółtymi tablicami z napisem „Teren prywatny, wstÄ™p wzbroniony”.
Mam kilka pytaÅ„. Czy obiekt poÅ‚ożony przy ul. Krakusa zostaÅ‚ użyczony, wydzierżawiony czy komuÅ› odsprzedany? SÅ‚owo „prywatny” odbieram jako czyjÄ…Å› wÅ‚asność. Z wielkÄ… nostalgiÄ… wspominam czasy, gdy mieszkajÄ…c w tym budynku widziaÅ‚em dzieci bawiÄ…ce siÄ™ na tym terenie, grajÄ…ce w piÅ‚kÄ™, puszczajÄ…ce latawce i chowajÄ…ce siÄ™ w „lasku”. PamiÄ™tam również weekendowe pikniki rodzinne, jakie siÄ™ tam odbywaÅ‚y w ciepÅ‚ych miesiÄ…cach. ByÅ‚y również mniej miÅ‚e sytuacje, ale potraktować je należy jako zdecydowanÄ… niszÄ™. Teren zamkniÄ™ty...i co dalej? Czy radni miejscy zainteresujÄ… siÄ™ tematem?
Następnie chodnikami pobiegłem na Stare Miasto, gdzie w trosce o własne bezpieczeństwo przeszedłem; nie przebiegłem przez Most Niski. W czasie opadów deszczu jest tam według mnie ślisko. Gdy nadejdzie zima i pojawi się marznący opad, będzie pewnie jeszcze gorzej. Ale tu też będę odebrany jako dywersant, bo przecież zimą wszędzie może być ślisko. Tak jak w kultowym filmie Barei, jeśli zimą musi być zimno, to może również musi być ślisko? Zastanawiam się, czy nie można było użyć materiału frezowanego, nie gładkiego? Na pewno byłoby bezpieczniej.
PobiegÅ‚em Wybrzeżem GdyÅ„skim, pomachaÅ‚em ludziom na wodzie, zapytaÅ‚em o efekty „brania” wÄ™dkarzy, zawinÄ…Å‚em po dziurawym, ale naprawianym MoÅ›cie Wysokim i udaÅ‚em siÄ™ z powrotem w kierunku miejsca startu chodnikami miasta. Na wysokoÅ›ci ul. MorszyÅ„skiej zostaÅ‚em ostrzeżony dzwonkiem przez rowerzystÄ™, który chciaÅ‚ skorzystać z tzw. Å›cieżki rowerowej, o której pisaÅ‚em wczeÅ›niej. OdskoczyÅ‚em chÄ™tnie, w trosce o bezpieczeÅ„stwo nasze i stan techniczny roweru. Sam też nie miaÅ‚bym ochoty jechać „legalnie” rowerem al. GrunwaldzkÄ…, gdy natężenie ruchu samochodowego jest tak duże. Ponad 20 km w nogach i... koÅ„czÄ™ również jak Forrest.. ”zmÄ™czyÅ‚em siÄ™, wracam do domu”.
Ostatnio dotarÅ‚a do mnie informacja, że Bieg NiepodlegÅ‚oÅ›ci w ElblÄ…gu siÄ™ nie odbÄ™dzie i być może jest to decyzja sÅ‚uszna. Ale dlaczego nie odbyÅ‚ siÄ™ Bieg Piekarczyka i triathlon, tego już pojąć nie zdoÅ‚am. Jako osoba „siedzÄ…ca” w tematach zwiÄ…zanych ze sportem i rekreacjÄ… chciaÅ‚bym na Å‚amach Waszej gazety poinformować Czytelników, że wiele imprez w okresie od czerwca do października udaÅ‚o siÄ™ zorganizować w różnych miastach w Polsce i w rejonie. Zgodnie z reżimem sanitarnym organizowane byÅ‚y imprezy biegowe, triatlony, maratony pÅ‚ywackie, swimruny, runmageddony. I wszystko to dziaÅ‚o siÄ™ w naszym województwie: w Olsztynie, EÅ‚ku, GoÅ‚dapi, czy Nidzicy.
W pobliskim Malborku odbyÅ‚ siÄ™ jak co roku Malbork Castle Triathlon. Czy dostanÄ™ odpowiedź, że jak skoÅ„czy siÄ™ „koronka”, to wszystko wróci do normy, że znów bÄ™dzie piÄ™knie, a nawet piÄ™kniej niż dotychczas? Prywatne firmy eventowe nie mogÄ… kalkulować. Jak nie podejmÄ… ryzyka, to i tak upadnÄ…. Podmioty samorzÄ…dowe odpowiedzialne za organizacjÄ™ wydarzeÅ„ niczego nie tracÄ…, prawda? Pensja z garnuszka samorzÄ…dowego tak czy owak wpÅ‚ynie, niezależnie od tego, czy dana impreza siÄ™ odbÄ™dzie czy nie. I wcale nie „uderzam” w byÅ‚ych Kolegów z dziaÅ‚u organizacji imprez. Oni naprawdÄ™ dużo siÄ™ w ciÄ…gu kilku ostatnich lat nauczyli i wiele potrafiÄ…. Ważne, by mieli suwerenność w dziaÅ‚aniu i zielone Å›wiatÅ‚o do podejmowania ryzyka.
Jako pracownik podlegający byłemu dyrektorowi MOSiR Panu Markowi Wnukowi miałem taki komfort. Zawsze wiedziałem, że jeśli nawet coś nie wyjdzie jak należy, że coś się nie uda, że trzeba będzie coś zmienić, przełożyć czy odwołać, nie zostanę z tego tytułu zganiony. Oczywiście pod warunkiem, że zrobiłem wszystko zgodnie z prawem i arkanami sztuki. Taki klimat sprzyjał, by dawać z siebie przysłowiowego maksa, inicjować, kreować i rozwijać przestrzeń sportowo-rekreacyjną. Czy spłacałem kredyty zaufania, jakiego mi sukcesywnie udzielał? Proszę zapytać osobiście.