Udany debiut na zawodowym ringu

11
16.10.2020
Udany debiut na zawodowym ringu
Grzegorz Brynda zadebiutował na zawodowym ringu [fot. Anna Dembinska]
Grzegorz Brynda, bokser z podelbląskiego Nowakowa pokonał przez TKO Mariusza Sieronia na gali boksu zawodowego w Wałczu. To była debiutancka walka Grzegorza Bryndy na zawodowym ringu.

Druga runda walki w wadze superkoguciej [do 56 kg] na gali boksu zawodowego w Wałczu. W ringu dwaj debiutanci w boksie zawodowym: Grzegorz Brynda z podelbląskiego Nowakowa walczy z reprezentantem gospodarzy Mariuszem Sieroniem.

Dla reprezentanta gospodarzy miał to być rewanż za walki w boksie amatorskim. Przypomnijmy: Grzegorz Brynda pokonał Mariusza Sieronia w 2013 r. na IV Turniej Grand Prix o Puchar PZB, który był eliminacją do Młodzieżowych Mistrzostw Polski dla rocznika 1990-1994. To było w czerwcu. W maju 2013 r. obaj pięściarze zmierzyli się ze sobą na VIII Międzynarodowym Turnieju Bokserskim im. Aleksego Antkiewicza w Słupsku. I tu również lepszy okazał się bokser z Nowakowa.

W drugiej rundzie w zasadzie było wiadomo, że Grzegorz Brynda po raz kolejny pokona rywala.

- Nastawiałem się na walkę przez cztery pełne rundy [4 rundy po 3 minuty – przyp. SM]. Tymczasem rywal lepsze walki toczył ze mną w boksie amatorskim. W Wałczu chciał szybko skończyć walkę, walczył technicznie źle – tak swoją pierwszą walkę na zawodowym ringu wspominał Grzegorz Brynda.

W drugiej rundzie obóz Mariusza Sieronia rzucił na ring ręcznik. A to oznaczało, że debiut Grzegorza Bryndy w zawodowym ringu zakończył się jego zwycięstwem przez TKO.

A wszystko zaczęło się od... - Na szybie sklepu w Nowakowie wisiało ogłoszenie o naborze do Kontry [UKS Kontra – klub bokserski w Elblągu]. Pojechałem i już zostałem. Chociaż nie ukrywam, że momentami było ciężko. Krzysztof Stemplewski samochodem mnie przywoził i odwoził z treningów– wspominał Grzegorz Brynda.

Pojawiły się też sukcesy: wygrane walki i medale na mistrzostwach Polski w różnych grupach wiekowych. Dość napisać, że bokser z Nowakowa na amatorskim ringu stoczył ok 200 walk. Teraz powstaje pytanie, czy udany debiut w Wałczu otworzy mu drogę do kolejnych walk zawodowych.

- Dostałem już propozycję walki w listopadzie. Na razie nie wiem, z kim i gdzie. Pozostaje mi się tylko przygotowywać. Do debiutu przygotowywałem się trochę „na wariackich papierach”, głównie budując wytrzymałość. Teraz pojawili się „dobrzy ludzie”, którzy chcą pomóc lepiej przygotować się do drugiej walki – mówił Grzegorz Brynda.

SM

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Nie znam człowieka ale gratuluje
Robb (2020.10.16)

info

16  
  0
Gratulacje, nic w sporcie za darmo nie przychodzi.
(2020.10.16)

info

22  
  1
Widac ze fajny chlopak. 3maj sie.
(2020.10.16)

info

13  
  0
Jaki malutki :-)powinni go wziąć do Gangu Słodziaków w Biedronce; -)
pipi (2020.10.16)
@pipi - Gwarantuję, że nakładłby garści każdemu słodziakowi w Biedronce. Gratulacje Grzesiek!
Dobra Owijka (2020.10.16)
Gratuluję sukcesu, a na "tych dobrych ludzi "trzeba uważać, don King też był dobry wujek. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, a tu?? dwie "jaskółki"nie dość, że wygrana to jeszcze TKO.
Tomasz85 (2020.10.16)

info

9  
  0
No i nazwisko wskazuje ze nie jednemu zrobi bryndze z twarzy
(2020.10.16)

info

3  
  2
Mój sąsiad Gratuluje!!!!!
(2020.10.16)

info

5  
  1
Straszna bron w jego rękach.
(2020.10.16)

info

5  
  1
@pipi - Pipi czy pipcia. Maly ale wariat ciekawi mnie ile bys wytrzymal z tgm malym ale zawsze ktos madry w necie sie znajdzie co nic nigdy nie zdobyl a ocenia
Gosciu (2020.10.16)