UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Żelazna logika "kolarzy": mój rower jest stworzony do jazdy po równym więc walić przepisy, będę jechał po ulicy. Analogia: Mam auto z silnikiem powyżej 200 Koni więc walić przepisy, mnie ograniczenia prędkości nie dotyczą bo moje auto jest stworzone do szybkiej i dynamicznej jazdy. Dobrze was zrozumiałem kochani rowerzyści? Przepis jest przepis, macie ścieżkę to macie z niej korzystać i koniec dyskusji. Skoro ścieżka jest w opłakanym stanie to mam dla was rozwiązanie: Lobbujcie za ustawą na mocy której precyzyjnie zostanie określona konstrukcja ścieżki rowerowej, parametry oraz materiały ale każdy rowerzysta chcący poruszać się po ładnych drogach rowerowych bedzie miał obowiązek zarejestrować pojazd, założyć tabliczkę rejestracyjną robić przeglądy techniczne (tak! światła są do ciężkiej cholery obowiązkowe )a także płacić podatek rowerowy z którego te ścieżki będą budowane. Proste? pewnie, że proste ale jakim prawem macie cokolwiek płacić i stosować się do jakichkolwiek przepisów prawda? skoro można ponad prawem i na krzywy ryj. W końcu nie po to kupujecie rowery po 15k żeby jeszcze jakieś podatki płacić, dzwonki czy światełka wieszać a rejestracja? przegląd i tabliczka? no chyba na głowę upadłem. Prawda?

Hess