UWAGA!

[X]

Komentuj korzystajÄ…c ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj siÄ™ kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

"W 2013 r. mieszkaniec jednego z domów sąsiadujących ze schroniskiem dla bezdomnych zwierząt pozwał miasto, bo to ono jest właścicielem schroniska. Przeszkadzał mu hałas, dlatego domagał się wypłaty comiesięcznego odszkodowania albo zainstalowania ekranów dźwiękochłonnych. Władze odpierały zarzuty argumentując, że schronisko istnieje od 40 lat, a właściciel kupił działkę, kiedy obiekt już istniał, więc powinien wiedzieć, że w sąsiedztwie są psy. Sprawę przez półtora roku badał elbląski sąd. Kluczowym dowodem miała być opinia biegłego w sprawie natężenia hałasu, której ostatecznie nie wykonano. "Portel, 2015-07-29

1234