Dwie bramki Millera, trzy punkty Olimpii

51
07.06.2020
Dwie bramki Millera, trzy punkty Olimpii
fot. Anna Dembińska
Nie brakowało emocji w dzisiejszym meczu Olimpii Elbląg z Resovią Rzeszów. Żółto-biało-niebiescy prowadzili już 2:0 i ponad 30 minut musieli grać w dziesiątkę. Czerwoną kartkę zobaczył Michał Balewski. Na szczęście zwycięstwa nie dali sobie odebrać, mimo że goście zdołali strzelić honorową bramkę. Dwa gole dla Olimpii zdobył Michał Miller. Olimpia Elbląg - Resovia Rzeszów 2:1. Zobacz zdjęcia. 

Po środowych meczach zarówno piłkarze Olimpii, jak i ich dzisiejsi rywale - Resovia Rzeszów - mieli poczucie niedosytu. Przypomnijmy: elblążanie tylko zremisowali 2:2 ze Stalą Stalowa Wola, „Sovia” podzieliła się punktami z Błękitnymi Stargard. W Elblągu obie drużyny zapowiadały walkę o pełną pulę.

Olimpijczycy zaatakowali od pierwszych minut. Już w 2. Cezary Demianiuk znalazł się przy linii końcowej, wycofał do Michała Kiełtyki, ten dośrodkował w pole karne, niestety Michał Miller nie zdążył do tej piłki. Rywale odpowiedzieli natychmiast i pod bramką Sebastiana Madejskiego zrobiło się gorąco. Bramkarza gospodarzy można uznać za jednego z bohaterów meczu, jego interwencje kilka razy uchroniły żółto-biało-niebieskich od utraty bramki. Już w 4. minucie Sebastian Madejski obronił silny strzał Mateusza Gieńca.

Walki na boisku nie brakowało. W 15. minucie Cezary Demianiuk próbował strzałem z dystansu zaskoczyć Wojciecha Daniela. Piłka minęła jednak bramkę gości. Sposób na zdobycie gola znalazło trio gospodarzy: Michał Kuczałek poczekał, aż Michał Kiełtyka wyjdzie na skrzydło, podał, ten dośrodkował w pole karne, a Michał Miller dopełnił formalności i otworzył wynik spotkania.

Bramka nic nie zmieniła w przebiegu spotkania i oba zespoły nadal próbowały pokonać bramkarza rywali. Tu trzeba jeszcze raz wspomnieć o Sebastianie Madejskim i jego doskonałych interwencjach. W 25. minucie „Sovia” była bliska wyrównania. Kamil Radulij dośrodkowywał z rzutu rożnego prosto na głowę Dawida Kubowicza. Elbląski bramkarz był jednak na posterunku i goście musieli szukać kolejnych okazji na zdobycia bramki. Mieli jeszcze dobrą okazję w 31. minucie, ale tu znów Sebastian Madejski popisał się bardzo dobrą interwencją.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków gości. W 48. min. obrońcy Olimpii zablokowali strzał Szymona Kalińca, chwilę później rzeszowianie mieli rzut wolny w okolicy pola karnego gospodarzy. Próba zakończyła się rzutem rożnym. A potem Michał Miller podwyższył prowadzenie Olimpii. Obrońcy gości nie spodziewali się zapewne, że Kamil Wenger piłkę z rzutu wolnego z własnej połowy wyekspediuje w pobliże bramki Wojciecha Daniela. Tam trącił ją Przemysław Brychlik, a skrzydłowy gospodarzy powtórnie wpisał się na listę strzelców.

I w zasadzie można by bronić korzystnego rezultatu, dbając o to, żeby nie powtórzył się scenariusz ze Stalowej Woli. O emocje zadbał jednak sędzia Filip Kaliszewski, który w 58. minucie wyrzucił z boiska (czerwona kartka) Michała Balewskiego. Chwilę później faulowany był Przemysław Brychlik. Trener Nocoń zdecydował się dokonać zmiany i za napastnika wszedł Daniel Morys, który na boisku zajął pozycję na prawej obronie. I trzeba przyznać, że mimo stosunkowo niewielkiego doświadczenia w II lidze radził sobie tam całkiem nieźle.

Goście zwierzyli szansę na odrobienie strat i zaatakowali jeszcze zacieklej. Olimpia próbowała „kraść” cenne minuty, ale skończyło się to na żółtej kartce dla Tomasza Lewandowskiego za przedłużanie wykonania rzutu wolnego. W całym meczu sędzia pokazał siedem „żółtek” (4:3 dla Rzeszowa).

I znowu musimy wrócić do postaci elbląskiego bramkarza. Nie chcemy dywagować, co by było gdyby to nie Sebastian Madejski stał na żółto-biało-niebieskiej bramce. Minuty uciekały, a goście nie mogli sforsować obrony Olimpii. Bramkarz elblążan skapitulował dopiero w 80 minucie. Rzut wolny, Maksymilian Hebel podał do Adriana Dziubińskiego, ten oddał piłkę, pomocnik Resovii przymierzył i zdobył kontaktową bramkę.

Końcówka spotkania przypominała thriller. W 89. minucie Bartłomiej Wasiluk z pola karnego wysłał piłkę wysoko nad elbląską bramką. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry strzelał Maksymilian Hebel, ale znów na posterunku był Sebastian Madejski, który efektowną paradą zapewnił Olimpii trzy punkty.

Wynik mógł podwyższyć Cezary Demianiuk w piątej minucie doliczonego czasu gry. Skrzydłowy gospodarzy wyszedł na czystą pozycję, wygrał pojedynek o piłkę z Wojciechem Danielem i... strzelił w boczną siatkę.

Kolejny mecz Olimpia rozegra w sobotę (13 czerwca) w Pruszkowie z tamtejszym Zniczem.

 

Olimpia Elbląg – Resovia Rzeszów 2:1 (1:0)

Bramki: 1:0 – Miller (22 min.), 2:0 (Miller 50 min.), 2:1 – Hebel (80. min.)

 

Olimpia: Madejski – Balewski, Wenger, Lewandowski, Kiełtyka, Kuczałek, Krasa, Prytuliak (85' Ryk), Demianiuek, Miller (83' Jabłoński), Brychlik (58' Morys)

 

Zobacz tabelę II ligi

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg.

SM

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
1 liga 1 liga OLIMPIA Chcemy derby ze Stomilem i Arką!!!
KibolOE (2020.06.07)
Gratuluję i to w 10??
Pijak_z_prostej (2020.06.07)

info

23  
  0
Brawo ksiądz Paweł. Brawo trener i zawodnicy. Księże Pawle prowadź naszą Olimpię
Rumcajs (2020.06.07)
Gdzie byśmy byli gdyby nie ten remis trzy dni temu?
(2020.06.07)
Księże Pawle, Dziękujemy i prosimy o więcej!
Wierny (2020.06.07)
Ja trzecim miejscu ehhh
KibolOE (2020.06.07)
Gdyby byl remis to prokurator musialby wkroczyc do klubu juz chyba na dniach. ZNowu dobra gra, strzelone 2 gole i niektorzy zapominaja jak sie gra. Dobrze, ze to dowiezli
komar (2020.06.07)
Pomyślcie na którym miejscu byłaby Olimpia gdyby nie remis w srode
(2020.06.07)
lalalalalalaaaaa 1 liga !!!!
(2020.06.07)

info

25  
  3
Dobra robota prezesa!!!! Brawo Olimpia w Elblągu tylko Olimpia!!!
Parafia (2020.06.07)

info

23  
  15