A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Tu ojciec dyrektor .To płać dalej naiwniaku
Teee picasso ,a ucho jeszcze masz ?
taaa a swastyka to znak przynoszący szczęście nadludziom prowokatorze
Oj mylisz się dziecię Boże
Niech Ci epidemia lekką będzie
Pomyślimy się o rozum dla Ciebie
O rozum dla Ciebie też się pomodlimy. Pozdrawiam
I za Was wszystkich zgorzkniałych się dziś pomodlę, łącząc się przez Internet ze spotkaniem modlitewnym z Elbląga :)
Wszyscy co piszecie komentarze obrażające byście mieli odwage pokazac a nie rzucać mięso w stronę Całego Kosciola.
Podziwiam, wspaniały kapłan i robi dużo dobrego polecam brać z niego przykład i podchodzić do drugiego człowieka z miłością, a nie hejtować c:
Witam wszystkich, bez wyjątku, katolików i nie... Bardzo rzadko staram się czytać takie wpisy a jeszcze rzadziej na nie reagować. Jednak ta sytuacja dała mi dużo do zastanowienia, a mianowicie jakie jest serce człowieka skoro pozwala mu na takie wpisy.. Co takiego szczególnego stało się w Jego życiu że z jego ust płyną tylko słowa krytyki. Nauczyliśmy się we wszystkim widzieć samo zło. Jak ktoś chce w miarę swoich możliwości dać komuś nadzieję to od razu widzimy w tym tylko złe intencje. Zaraz przypomina mi się taki filmik w którym fryzjer mówi do swojego klienta... Boga nie ma, skoro pozwala na takie rzeczy jakie się obecnie dzieją... Cierpią ludzie, dzieci, w męczarniach umierają.. Człowiek nie bardzo wiedział co odpowiedzieć. Wychodzi i widzi długowłosego, młodego chłopaka stojącego pod zakładem fryzjerskim. Bierze go za rękę wprowadza do środka i mówi.. Fryzjerów nie ma, bo skoro by byli, ten młodzieniec nie miałby takich włosów. Fryzjer krzyczy, są, są tylko on do mnie nie przychodzi... A widzisz mówi człowiek, Bóg jest tylko my do Niego nie wołamy. Morał? Każdy jak zwykle sam wyciągnie. A patrząc na wpisy pod artykułem, mogę się domyślać jakie będą. I co? Chyba mało mnie to obchodzi. Znam tego zakonnika, osobiście. Wiem ile serca wkłada w swoją pracę. Wiem z jakim oddaniem opiekował się swoimi podopiecznymi. Jaki dobry kontakt miał z młdzieżą. Angażuje się w pracę wielu wspólnot i gwarantuję że nikt mu za to nie płaci. Taki już jest. I takie słowa jak w tych nieszczęsnych wpisach są w stanie zabić w człowieku jakąkolwiek inicjatywę. Ciekawe ilu z nas robi coś z potrzeby serca i dla drugiego, bez oczekiwania czegoś w zamian... Pozdrawiam wszystkich w tym trudnym czasie i niech nam Pan Bóg błogosławi, wszystkim bez wyjątku. Życzliwość nic nie kosztuje, a wiele zmienia, przede wszystkim nasze serca.