A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Ludzie wierzący wiedzą, co znaczy WIELKANOC, ,, chociaż raz w roku i około WIELKIEJ NOCY SPOWIADAĆ SIĘ I KOMUNIĘ ŚWIĘTĄ PRZYJMOWAĆ", jest napisane. .. dlatego może się odważą i pójdą napewno trochę niepewni na ZMARTWYCHWSTANIE PANA JEZUSA. .Więc może, gdyby część chociaż ludzi sobie przypomniała, że są ochrzczeni, wzięli ślub w kościele(bez przymusu przecież)Ochrzcili też dzieci swoje, a teraz hejtują nieraz równe wypowiedzi, to czy to uchodzi, czy wiedzą, jak dali się zmienić róznym namowom, ludziom, myślicie, że wystarczy mieć pieniądze i zapomnieć o Bogu, mszy świetej. NIE, NIE TĘDY DROGA. Ja wybieram życie z Bogiem i moją rodziną na mszy Wielkanocnej. Jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu w naszym życiu, to wtedy wszystko jest na swoim miejscu. .To sprawdza się u nas każdego dnia. POLECAM. .. ..
Prawie robi rożnicę księże dobrodzieju
Ja tam się w domu pomodlę i transmisję trwam obejżę ,bo jestem odpowiedzialna za bliźniego swego jak za siebie samą
nie jestem księdzem, tylko mężatką. Pozdrawiam. Życie bez kościola, to u niektorych anarchia, potem psycholog itd. Bo pustkę w sercu trzeba czymś wypełnić. Dobrej nocy.
A ty uważasz ,że mają się cieszyć jak myszy do sera ,jak Ty
Wierzący też hejtują, tyle że nie praktykujący
Nikogo nie zmusza się do wzięcia udziału we mszach w kościele. Każdy sam podejmuje w swoich sumieniu taką postawę i Pan Bóg to napewno rozumie. Też już 2 niedziele modliłam się z rodziną w domu, jak biskup prosił, ale na Wielkanoc chyba pójdziemy do kościoła na msze, no chyba, że będzie już za dużo ludzi, Musimy to wszyscy przeczekać na spokojnie, ale i modlić się więcej całymi rodzinami. To naprawdę nam pomoże i wszyscy wrócimy do swoich normalnych spraw, a wtedy będziemy czuli, że daliśmy radę i zdrowia wszystkim życzę.
Ateiści i tak inne wiary ,też pewnie są szczęśliwi .
@Następna GłupioMądra - Ja tak nie uważam, ja po prostu już trochę żyję i różne historie mnie w życiu spotkały, dlatego wiem, że trzeba mieć duchowe wsparcie, żeby człowiek nie zwariował. Nie wstydzic sie tego, ze jestem wierząca, bo to naprawdę pomaga, a ludzie powinni być tylko wyrozumiali. Nie wyszydzać tego faktu, że ktoś wierzy, więcej tolerancji.
@NiedzielaPalmowa - Nie ma ludzi wierzących, a niepraktykujących. To takie ludzkie określenia, wymysły i usprawiedliwianie siebie. Albo się jest wierzącym albo nie. Nic pomiędzy. Tak jak w innych zasadach. Niestety.