A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
@Człowiek - Daj gwarancję, że tylko na 2 tyg.
@zcc - Seniorzy i tak dobrze się bawią w sanatoriach więc co za różnica gdy spędzą tam 2 miesiące dłużej. Zaś na ich emeryturki zarabiają teraz ludzie w wieku produkcyjnym, których się obecnie blokuje
@Rita - Mała różnica jest taka, że te inne kraje są jakby ciut bogatsze od nas. Liczę na to, że PIS oprzytomnieje widząc jaki armagedon szykuje gospodarce takimi działaniami na oślep. Opozycja w większości tylko jeszcze temat podgrzewa, wiedząc że to prosta droga do ruiny kraju i ewentualnego przejęcia władzy. Mamy już pierwsze bankructwa giełdowych spółek, zacznijcie do cholery odmrażać gospodarkę, bo będzie więcej samobójstw z przyczyn ekonomicznych, niż ofiar korony, która dotyka w 90% tylko niepracujących przeważnie seniorów!
Zgoda w 100%.
Niestety głupie przestraszone małpy przestaną się bać wirusa dopiero jak głód zajrzy im w oczy.
O wiele za późno.
@Dobromil - Skąd takie informacje ? Wiele firm w DE nie pracuje - proszę zapytać w firmach transportowych ile aut nie może tam znaleźć pracy.
Rząd sie boi. Wyprowadził Duda wojsko na ulice by wspomagać Policje. Wyjdą ludzie na ulice, będzie powtórka zprzed 40 lat.
A masz jakis pomysl dla osoby, ktora zyje i miszka pod jednym dachem z 70 letnim mezczyzna (to moj tata) obciazonym choroba nowotworowa (rak krtani) po tracheostomii z krytycznym zwezeniem prawej tetnicy szyjnej (po zbiegu angioplastycznym)? Mam 37 lat, jestem nauczycielka wychowania przedszkolnego i jedynym dzieckiem mojego ojca... bardzo sie ciesze, ze mam ten przywilej zostania w domu (z uwagi na zdowie mojego taty). Gdybym musiala pojsc do pracy i obcowac z setka dzieci oraz ich rodzicow, najpewniej wyprowadzilabym sie z domu... tylko gdzie? Ja przeszlabym chorobe lagodnie, ale mojego tate poslalabym na tamten swiat. 2 razy w tygodniu robie najpotrzebniejsze zakupy i zalatwiam najpilniejsze sprawy. Ubieram rekawiczki, wychodze z butelka plynu do dezynfekcji, maska w torebce w razie "w". Izoluje sie i robie wszystko zeby sie nie przyniesc tego g... do domu. I nieustannie martwie sie, jak to bedzie kiedy bede zmuszona wrocic do pracy. A moze powinnam pozbyc sie mojego taty... czlowieka z obnizona odpornoscia, ktory na kazdej plaszczyznie zycia, czy to spolecznego czy osobistego, potrzebuje mojej pomocy, chocby w tak prostej czynnosci, jak mowa (ktora tobie i innym nie sprawa problemu). Tak... wiem... latwo mi mowic... bo jestem nauczycielka z zagwarantowanym wynagrodzeniem. Zatem slucham... masz jakies cudowne rozwiazanie w tej sytuacji??
Ludzie długo nie wytrzymają. Nie każdy ma oszczędności ale za to są raty i opłaty. Będą samobójstwa, awantury w domach, przemoc domowa. Ceny w sklepach pną się w górę, tylko kasy za chwilę nie będzie.
Glupio myslisz . , nikt na emeryckie emerytury nie musi robic , kazdy przez cale zycie na to pracuje , tyle dostaniesz , ile sobie wypracowales - jeden ma 1200 zl. , drugi 2ooo zl a trzeci jeszcze wiecej. Tak , ze nie stekaj , ze musisz robic na mnie - tylko wez sie za robote, bo od tego ile wypracujesz lat , taka bedziesz mial emeryture. Zycze powodzenia I szybkiego powrotu do pracu.
@Justyna82 - Nauczycielka a nie zrozumiała o co chodziło autorowi. .. Kto uczy nasze dzieci. .. MASAKRA!!! Autor napisał, ze to nie Ty maiłabyś się wyprowadzić tylko Twój chory tata zostałby odizolowany w np sanatorium gdzie miałby cały czas opiekę. A tak się nieustannie martwisz czy tego nie przyniesiesz. .. Nosisz rękawiczki, wychodzisz raz na dwa tygodnie i maska w torebce w razie "w". A tak tata miałby super opiekę, Ty byś się nie martwiła i gospodarka by funkcjonowała.