KO będzie miała wiceprezydenta?
Michał Missan, szef klubu radnych Koalicji Obywatelskiej, ma zostać wkrótce wiceprezydentem Elbląga – takie nieoficjalne informacje słychać w lokalnych politycznych kręgach. Koalicja Obywatelska od dłuższego czasu prowadzi rozmowy z prezydentem Witoldem Wróblewskim o zacieśnieniu współpracy, a stanowisko wiceprezydenta miałoby być jednym z jej elementów.
- Rozmowy z koalicyjnymi klubami trwają od początku kadencji. Dotyczą one szeroko rozumianej współpracy, w tym kwestii personalnych. Na dzień dzisiejszy jednak nie ma jeszcze podjętych ostatecznych decyzji w tej sprawie – twierdzi Witold Wróblewski, prezydent Elbląga.
- Chyba nie jest żadną tajemnicą, że różne rozmowy na temat sformalizowania współpracy Koalicji Obywatelskiej z prezydentem miały miejsce od początku kadencji. Pojawiały się zresztą już wcześniej na ten temat doniesienia medialne. Na dziś mogę powiedzieć tylko tyle, że te rozmowy w dalszym ciągu się toczą. Po obu stronach jest wola zacieśnienia współpracy, jednak ostatecznych ustaleń co do kształtu modelu tej współpracy jeszcze nie wypracowaliśmy – twierdzi Michał Missan, szef klubu KO w Radzie Miejskiej. To właśnie Michał Missan miałby być brany pod uwagę przy obsadzaniu stanowiska wiceprezydenta. Nie wiadomo, czy miałby być trzecim wiceprezydentem czy zastąpić któregoś z obecnych.
Przypomnijmy, że w marcu 2019 roku PO zaproponowała w rozmowach z Witoldem Wróblewskim na stanowisko wiceprezydenta radną Małgorzatę Adamowicz (choć część działaczy była za kandydaturą Michała Missana), a prezydent widział w tej roli Marka Kucharczyka, obecnie wicedyrektora MOSiR lub Tadeusza Naguszewskiego, byłego parlamentarzystę i byłego wicedyrektora szpitala wojewódzkiego. Do porozumienia wówczas nie doszło.
- Popierając Witolda Wróblewskiego w kampanii wyborczej i związując koalicję nie stawialiśmy żadnych warunków wstępnych. Stanowisko wiceprezydenta nie jest żadnym warunkiem trwania koalicji. Nie domagamy się stanowisk – mówił wówczas senator Jerzy Wcisła. - Koalicja funkcjonuje i jesteśmy z niej zadowoleni. Jeżeli jednak z naszej strony znajdą się osoby, które pasowałyby do filozofii sprawowania władzy w mieście, to możemy się w tej sprawie z prezydentem domówić. Oczywiście po określeniu zakresu kompetencji i obowiązków danej osoby. Jeśli do wyboru nie dojdzie, to nic się nie stanie.