UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Miałam "przyjemność" załatwiać z ZBK naprawę rury ciepłowniczej w piwnicy budynku; telefony codziennie, odsyłana byłam od Annasza do Kajfasza, pan majster, gazownia, ciepłownia, znowu konserwator, potem już zdesperowana skontaktowałam się z dyrektorem ZBK grożąc TVN-em. Udało się po ok. pięciu miesiącach. Koszmar.

Kubasińska