Ten pan narobił dużo złego?

36
10.11.2004
5 tysięcy złotych na cel społeczny oraz przeprosin żąda radny sejmiku warmińsko - mazurskiego Witold Łada od spółdzielni mieszkaniowej Zakrzewo w Elblągu.
Witold Łada twierdzi, że obraziły go wypowiedzi prezes spółdzielni na łamach jednej z lokalnych gazet. W artykule, który ukazał się w sierpniu br. prezes zarzuciła mu, że jako radny, ale także szef Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego i członek spółdzielni, ujawniał dane objęte tajemnicą m.in. o zarobkach członków zarządu Zakrzewa. Stwierdziła też, że radny wywierał na nią presję w sprawie wykupu od miasta ziemi pod budynkami z bonifikatą 80 procent, podczas gdy spółdzielnia negocjowała jeszcze wyższą bonifikatę. Ta pani Witold Łada uważa, że te zarzuty oraz zawarte w tekście stwierdzenie: "ten pan narobił już wiele złego" to oszczerstwa, które naraziły go na utratę publicznego zaufania i skierował sprawę do sądu. - Nie obraziłam pana radnego - przekonuje prezes "Zakrzewa", Urszula Orłowska - Budo. - To, o czym mówiłam w rozmowie z dziennikarzem, powiedziałam w oparciu o fakty i decyzje, które podjęły organy statutowe spółdzielni. Przyznam jednak, że w artykule znalazły się sformułowania, z którymi nie do końca się zgadzam, ale nie pamiętam już dokładnie, jakiego - co do formy i treści - wywiadu udzieliłam. Poza tym, moja wypowiedź dla gazety nie była autoryzowana. Sam radny twierdzi, że nigdy nie złamał żadnych przepisów, a jest krytykowany, bo w imieniu mieszkańców zadaje niewygodne pytania. Ten pan - Członkowie spółdzielni, którzy do zgłosili się do mojego stowarzyszenia, mieli np. zastrzeżenia na temat przetargów na dzierżawę parkingów, remonty chodników czy wymianę drzwi - wylicza Łada. - W imieniu tych osób, którymi nazwiskami zresztą dysponuję, zadawałem pytania, kto przetargi wygrywał, ile firm w nich uczestniczyło. Spółdzielnia odpowiadała jednak, że to tajemnica. Uważam, że jako prezes stowarzyszenia - i radny mam prawo wytykać błędy. Nikogo nigdy nie oskarżałem, że ktoś jest złodziejem czy bandytą – zapewnia Łada. W elbląskim sądzie radny złożył dwa pozwy przeciwko spółdzielni. W jednym przekonuje sąd, że prezes Zakrzewa przez swoje wypowiedzi dla gazety popełniła przestępstwo, w drugim - domaga się odszkodowania za pomówienie - pieniądze miałoby trafić do elbląskiego Domu Dla Bezdomnych. Osiem spraw Wczoraj Sąd Okręgowy postanowił, że z decyzją o ewentualnej nawiązce poczeka do rozstrzygnięcia przez sąd karny, czy szefowa Zakrzewa swoimi słowami dla gazety prawo złamała. Termin pierwszej rozprawy w tej sprawie nie został jeszcze wyznaczony. Tymczasem w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Olsztynie radny złożył na zarząd spółdzielni sześć innych skarg za to, że ta nie chciała mu pokazać dokumentów, których żądał.
Joanna Torsh

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Ten człowiek jest znany z tego że robi zadymy, których celem jest robienie szumu koło własnej osoby.Głosi populistyczne hasła, aby przystworzyć sobie popularności, którą chce zdyskontować przy następnych wyborach. Do czego ? Do wszystkiego, bo ubiegał się o fotel Prezydenta Miasta, mandat radnego itd. To typowy człowiek który krytykuje wszystko ,nie proponując nic w zamian. Współczuję Zarządowi Spółdzielni Zakrzewo że musi współpracować z tym człowikiem.
zenek (2004.11.10)

info

0  
  0
mialem okazje popracowac z "Tym Panem" i powiem tak: nie bronie spoldzielni ale nie napisze nic o "Tym Panu" bo to co bym napisal byloby powodem do kolejnego pozwu do sadu.. tym razem przeciwko mnie (nikt w internecie nie jest bezkarny)
E (2004.11.10)

info

0  
  0
a ja napisze ze jest tak samo niekompetenty jak byl w podstawowce. robi szum no bo inny juz zaczeli no bo w koncu niedlugo wybory
d (2004.11.10)

info

0  
  0
Ten pan słynie z chęci pozywania. Na temat takich ludzi to lepiej się nie wypowiadac wogóle, bo to wyjatkowe niezidentyfikowane nie wiadomo co!!!!!!!!!!!!!!!!!ma nieobliczalny i chorobliwy pęd do władzy i niewiarygodnie wysokie mniemanie o sobie. od takich Boze broń!!!!!!!!!!!kierowca, który nazywa się nauczycielelem! Niech mu bedzie, ale tak naprawde to zwykly [...]. Słoma z butów na kilometr.Radze uważać tej pani, bo ją wykończy bez skrupułów.
pozdro 600 (2004.11.10)

info

0  
  0
On mysli, ze bycie radnym to to samo co świeta krowa i uzywa tego do obciązania sadów swoja osobą. z nim nie radze sie zadawac, bo to oszołom i do tego niebezpieczny w obyciu.
franek (2004.11.10)

info

0  
  0
Ja słuchałam jego wypowiedzi w telewizji na temat Uni Europejskiej:PRZYKRO BYŁO SŁUCHAĆ!Ale co do wynagrodzeń to sie zgadzam.Powinni czlonkowie wiedzieć bo to przecież z ich pieniędzy wypłacane sa pensje!
(2004.11.10)

info

0  
  0
Nie lubie "tegopana"!!!!!!!!!!!!!!
Ruler of Blaircourt (2004.11.10)

info

0  
  0
człowiek jak człowiek , ale zastanawiające są pensje pracowników spółdzielni i to że od wielu lat przyjmują swoich znajomuch i rodzinę do pracy w spółdzielni i nikogo z zewnątrz , oraz to że ja za swoje 49 m płacę aż 600 zł, więc myślę że PAN ten może nie chciał tak zle wypowiadając wojnę Pani PREZES , dodam też że w spółdzielni tej nic nie można się doprosić nawet wytępienia prusaków , które są w blokach na Wiejskiej już od 5 lat !!!
lokator (2004.11.10)

info

0  
  0
To prawda nawet na zebraniach członków spółdzielni zaslaniają się klakierami,aby nie ujawnić danych o zarobkach swoich i rady.A o przetargach to tylko moga powiedziec ci starali się a nie wygrali i zawsze była odpowiedż to tajemnica.Nigdy nie były ogłaszane wyniki przetargów publicznie.
Lucia (2004.11.10)

info

0  
  0
jestem mieszkańcem spódzielni akurat nie tej ale ludzie sie nie interesuja co sie dzieje w spódzielni nie przychodza na zebrania a pózniej otwierają oczy co tu si edzieje
oto (2004.11.10)

info

0  
  0