UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Przekraczałam granicę w Bezledach. Wjazd do Rosji po obu stronach w sumie OK, powrót do Polski na przejściu granicznym od strony polskiej, to tragedia. Od małego wpajano mi, że w Polsce do nieznajomych zwracamy się Pani/ Pan, tymczasem pracownice straży granicznej (słowo funkcjonariuszka w odniesieniu do spotkanych przeze mnie pań, to nadużycie)tego obyczaju nie znają. Rosyjska funkcjonariuszka sprawdzając moje dokumenty spytała tylko, czy mi się podobało u nich. Pracownica polska zachowywała się jak śledczy t/j po co? z kim itp. itd. w sumie miałam szczęście, że nie świeciła mi lampą w oczy. .. WSTYD!

Katarzyna J.