UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Ja rozumiem rodzinę w potrzebie bo czasem życie daje w kość i wszystko naraz wali się na głowę. Gdy potrzebowałam pomocy bo z mężem straciliśmy pracę (choruje na chorobę genetyczna na którą nie ma lekarstwa i ciężko z nią znalesc pracę) okazało się że nie mamy na kogo liczyć nawet na znajomych. Musieliśmy dumę schować w kieszeń i iść po pomoc do Mopsu by chociaż na zimę na opał dali bo mam dwa piece. Jednak daliśmy radę to przetrwać. Współczuję rodzinie bo wiem jak musi im być ciężko. Tylko zastanawia mnie to dlaczego mąż tej pani poszedł na staż w tak trudnej sytuacji a nie do normalnej pracy a ta pani przecież może dorabiać dorywczo a dzieci mam w tym czasie popilnowac.

40ona