Tego grzyba do domu nie zabieraj (Opowieści z lasu, odc. 183)

12
08.09.2019
Tego grzyba do domu nie zabieraj (Opowieści z lasu, odc. 183)
Jerzy Opioła [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]
To jeden z najbardziej pospolitych i jednocześnie jeden z najsilniej trujących grzybów. Przyjmuje się, że wystarczy zaledwie pół kapelusza, żeby dorosły zatruł się nim śmiertelnie. W przypadku dziecka dawka śmiertelna to połowa tej ilości. Muchomora zielonawego, nazywanego również sromotnikowym, można spotkać głównie w lasach liściastych i mieszanych, rośnie pod dębami, bukami, brzozami.

Jak podaje Encyklopedia Leśna owocniki tego grzyba pojawiają się pojedynczo lub grupami, od lata do jesieni. Kapelusz ma średnicę od 6 do 12 cm, może mieć kolor oliwkowobrązowy, oliwkowozielony, aż po żółtozieloną, istnieje także biała odmiana. Trzon jest biały lub białawy, blaszki także, w przypadku starszych okazów żółtawe. "Uwaga! Miąższ tego trującego grzyba nie ma ani ostrego, piekącego, ani gorzkiego smaku!" - przestrzega Encyklopedia Leśna.

O tym, jak bardzo niebezpieczne jest spożycie muchomora zielonawego opowiada Paweł Zarzyński w swoim artykule "Jak uniknąć zatrucia?" (Echa Leśne, nr 2 (616), 2014, s. 28 - 31). Jego owocniki zawierają alfa-amanitynę, która uważana jest za najgroźniejszą.

"Jej działanie jest podstępne, bo ujawnia się najczęściej dopiero 10 – 12 godzin po spożyciu. Podstawowymi objawami są: przyspieszenie akcji serca, biegunka, wymioty, stany szokowe i silne odwodnienie organizmu, połączone ze spadkiem ciśnienia krwi. Jednak po upływie doby zwykle następuje przejściowa, ale wyraźna poprawa zdrowia, przez co osoba zatruta najczęściej lekceważy swój stan i rezygnuje z leczenia. Tymczasem alfa-amanityna niepostrzeżenie atakuje organy wewnętrzne, przede wszystkim niezwykle wrażliwą na jej działanie wątrobę (szczególnie szybko proces ten przebiega u dzieci)" – tak opisuje to Paweł Zarzyński.

W przywołanym artykule znaleźć można również rysunek oraz opis cech szczególnych muchomora sromotnikowego.

- Zbierajmy tylko te grzyby, które dobrze znamy i wiemy, że nam nie zaszkodzą – dodaje Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg. - Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, zostawmy je w lesie, aby mogły na nich żerować inne organizmy.

oprac. mw

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

to też jadalny grzyb ale tylko raz
(2019.09.08)

info

11  
  4
Muchomory były używane do trucia much, stąd ich nazwa: nazwa mucho-mor.
(2019.09.08)

info

15  
  2
Ale jak by przepuscić przez chleb, to co by było?
(2019.09.08)

info

3  
  6
Zatrucom najczęściej ulegają "starzy rutyniarze"..
(2019.09.08)

info

4  
  3
Ja zwracam bardziej uwagę na długość runa dookoła grzyba i ogolnie czy czysty przed wzięciem do buzi. Na rodzaj mniej zwracałam zawsze uwagę i jakoś żyje.
Jolcia (2019.09.08)
Daj namiar pójdziemy na grzyby ::)
Sponge_Bob_ (2019.09.08)
@Jolcia - Nalezy sie zastanowic co Jolcia ma na mysli. O jakiego tu chodzi grzyba, ktory wklada ona do buzi?
(2019.09.09)
Idealny na grzybową dla teściowej.
trryf (2019.09.09)

info

7  
  1
Juz w tytule jest powiedziane "Tego grzyba do domu nie zabieraj" koles nie pyklo ci
(2019.09.09)
Mój ojciec nie żyje bo zjadł sromotnika
Bozena1972 (2019.09.09)