A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
sorki, ale żeby tak poważną operację robić w podrzędnym powiatowym szpitalu? To jednak nie było wyrwanie zęba. Gdy ktoś decyduje się na taka operację, to wybiera się najlepszy szpital w Polsce, najlepiej akademicki. Mnie odstraszyłby już sam fakt, że lekarz mi klepie że jest to zabieg małoinwazyjny.
Szczere wyrazy współczucia dla Pani tragedia nie ma słów nikt nie może tego sobie wyobrazić jaki jest ból stracie męża młodego człowieka. Kto wiedział nikt, ale prawdą jest to, że większość lekarzy to mordercy w białych rękawiczkach nie ma żadnej etyki i moralności tylko kasa się liczy prywatnie to może coś pomogą jak będziesz płacił. Banda pazernych łapiduchów, a po drugie niech Pani walczy nie można odpuścić.
dasz radę chopie :)
Kochani tej rodzinie trzeba pomóc! Życia ojcu tych zapewne wspaniałych dzieci nie jesteśmy w stanie przywrócić ale możemy wspólnie pomóc ich mamie zapewnić im godziwa przyszłość! Portel - ogłoscie zbiórkę pod Waszym patronatem, my mieszkańcy chętnie pomożemy! Ludzie do dzieła!!!
dziwni są bo nie przyjmują do wiadomości o tym, ze taki zabieg moze mieć powikłania i skończyć się czymś złym
Bartoszyce i resekcja żołądka...
Aresiak1 Na jakiej podstawie obrażasz lekarzy. .. większość lekarzy to mordercy ???. .. chyba z kimś na głowy się zamieniłeś. .. polecę paru psychiatrów. .. też morderców. .. .Twoje miejsce jest w dobrej placówce psychiatrycznej. .. prywatnie. .. nie na kasę chorych. .. bo zamordują. ..
Przed operacją mówili, że to zabiegiem bezpieczny etc. po zabiegu gdy stała się tragedia, mówią, że zabieg ten jest obarczony dużym ryzykiem powikłań.?? Ktoś coś kręci.
A niedoczytales złośliwcze, że pacjent spędził na elbaskim SOR-rze 2 godziny zanim ktoś na niego spojrzał!! Mordercze to są twoje durne osądy.
Moje szczere wyrazy współczucia. Co do niewymienionej operacji: nie rozumiem osób, które uważają, że jak poddadzą się jej to ich życie zmieni się na lepsze. To zwykłe farmazony i wmawianie sobie steku bzdur - a wiem, co mówię. Sam miałem dużą nadwagę, lekarz zasugerował mi taką operację z zaznaczeniem, że istnieje ryzyko utraty zdrowia, a nawet życia. Znajomi powiedzieli mi, abym przestał pieprzyć głupoty, tylko zaczął stosować dietę i zaczął się w końcu ruszać. Nie ukrywam, ale strach przed śmiercią spowodował, że zacząłem chodzić na siłownię, chodziłem - nie biegałem - na bieżni, dietetyczka doprowadziła mnie do pionu mówiąc, abym przestał żreć (dosłownie), a jadł z głową. Po 2 latach ze 145 kg moja waga spadła do 105,truchtam sobie po 5 lub 10 km i nie stanowi to dla mnie większego problemu, nie dojadam między posiłkami jakimiś batonikami fit, srit czy Snikersami (grubasy wiedzą, o czym mówię - nie oszukujmy się), czuję się dobrze, cholesterol spadł i jest w normie. Reasumując, nie potrzebowałem żadnej operacji, tylko musiałem zderzyć się ze ścianą własnych słabości i wymówek, pokonać je i powiedzieć sobie, że jestem silnym facetem, ponieważ mam silną wolę. Wiem, jak myślą grubasy, sam nim byłem, stańcie przed lustrem i powiedzcie sami sobie, że wszystko zależy od was. Albo jesteście słabi i leniwi, albo twardzi.