A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Kobieta zna sytuację Muzeum dużo lepiej niż ci dwaj "rozjechani" przez fakty.
Ho ho ..hoooo! Pan prezydent wytacza ciezkie armaty od ,ktorych prawdopodobnie sam zginie ,golym okiem widac ,ze spor dotyczy kompetencji i prestizu wladzy,ktory zostal naruszony przez pania Kasprzycka i nie wiadomo czy to zrobila swiadomie czy tez nie.Sam fakt ,ze zrobila wiele dobrego dla poprawienia kondycji elblaskiego muzeum i wystapila o unijne dofinansowanie i je otrzymala .Ten fakt wywolal trzesienie ziemi na szczytach lokalnej wladzy.Jedna skromma osoba w osobie pani dyrektor, pokazala ,ze nie bedzie czekac az laskawcy z UM racza wystapic z wnioskami o dofinansowanie unijne i wziela sprawy w swoje .rece .Efekt narazila sie naszemu guru.Bede trzymal strone p. Kasprzyckiej, bo naprawde zrobila dobra robote , w przeciwienstwie do pana Prezydenta za ,ktorego rzadow i pod nadzorem UM wiele inwestycji nie zakonczono w mysl obowiozujacego prawa ,sztandarowym przykladem jest lodowisko Kolbar, gdzie wielokrotnie przesuwano termi oddania obiektu.Odwolano wczesniej zaplanowane zawody.Jakosc wykonastwa powinna byc zakwestionowana przez urzad, co powinno skutkowac zerwaniem kontraktu z winy wykonawcy.Sam dobor wykonawcy budzil ogromne zastrzezenia( firme z Borowa z malym doswiadczeniem i dosc nowatorskie rozwiazania techniczne przerosly zadania.tej firmy.) Nigdy nie poinformowano opinie publiczna o naleznych karach za opoznienie tej inwestycji.Kwity " pani Kasprzyckiej odnosnie zamowien sa bardzo czytelne i przejrzyste w porownaniu z tymi z Borowa , tak ze radzilbym te armaty wycogac i tak po ludzku podac sobie reke
do Kontroler Finansowy: a Ty jesteś po kontroli w Muzeum czy jak prezydent i ten obecny dyrektor piszesz swoje odczucia?
Adaś uwaga. .. !
konfidento
Wróblewski obiecywał nam rewitalizacje Dolinki, a tymczasem w tym konkursie to dwa wnioski z Muzeum jeszcze za kadencji Pani Kasprzyckiej dostały dofinansowania a urzędowy poległ mimo, że o tym projekcie i gruszkach na wierzbie gadał przez trzy lata, a przed wyborami także trzy razy dziennie. I to jest własnie ta wiarygodność.
Był taki gość ale wyjechał już z Elbląga. Zresztą wcale mu się nie dziwię. Był źle traktowany, a pisiory chcieli go tylko wystawić jako mięso armatnie.
Adaś. .. ofiary musza być, sam wiesz.
A moim zdanie Panie Robercie, to mamy radnych, którzy powinni przyglądać się i rozliczać na bieżąco działania w ratuszu.