Dziś (3 sierpnia) ok. godz. 14.30 w podelbląskim Wiktorowie, podczas prac polowych, zapalił się kombajn. Na szczęście, kierujący maszyną w porę wyskoczył. Pożar ugasiły 3 zastępy strażaków.
Te kombajny pracują na okrągło i nie ma czasu na przeglądy, żeby ewentualnie dopatrzyć się usterek. Podejrzewam, że jest kombajn Anglika, no cóż czasami zbytnia chciwość nie popłaca. Zapewne był to ten chyba najgłośniejszy kombajn, który właśnie nadmiernym hałasem dawał sygnał, że jest coś nie teges. Czasami Pan Bóg nie ruchliwy, ale sprawiedliwy. Być może się mylę, ale tak jest tu że wszystkimi rolnikami, jeden nie lepszy od drugiego.
Ktos zazdrości ciszy i spokoju który jest w tych miejscowościach ?! Może niech ktoś spójrz na to ze mała wioska a jest jedna z ładniejszych w okolicy ! Nie pozdrawiam !
Dokładnie. Człowiek poniósł duże straty, a jest tutaj taki ktoś, kto ciągle pisze te bzdury i wyzywa rolników. To pewnie jakiś zazdrośnik, że ktoś się czegoś dorobił i to mu solą w oku jest.
Do anglosaski, widac, że jest Pan ekspertem od wszystkiego, od kombajnów, natury ludzkiej i nawet wyroków Bożych, tylko gratulowac takiej wnikliwej oceny, na pewno podniosła na duchu tych ludzi co im pożar mienie zabral
Nawet jesli anglik to poprostu maja za duzo elektroniki itp wszystko siada po jakims czasie dlatego ich nie kupuje. Kupuje same dominatory czy megi z Anglii i po przeglądzie idaa jak zloto.